Muzeum AK nadal bez dyrektora
Muzeum Armii Krajowej nadal nie ma dyrektora. Chociaż w ubiegłym roku ogłoszono konkurs na to stanowisko, wciąż brak nie tylko odpowiedniego kandydata, ale i jasnych deklaracji. Przypomnijmy, że wyniki konkursu na stanowisko mieliśmy poznać w listopadzie 2015 roku. - Wciąż trwają rozmowy dotyczące tego, czy to gmina, czy samorząd wojewódzki będzie w przyszłości organem prowadzącym Muzeum – nie ma zatem sensu rozpisywania kolejnego konkursu, dopóki decyzja ta nie zostanie podjęta – informuje Jan Machowski z urzędu miasta.
W ubiegłym roku z funkcji dyrektora zrezygnował Janusz Mierzwa. W rezygnacji odniósł się do tego, że większość jego próśb związanych z faktycznym wsparciem Muzeum AK nie spotkała się z przychylnym przyjęciem ze strony właścicieli instytucji – miasta i województwa. Od 1 października 2015 roku stanowisko miała objąć inna osoba. Nadal nie wiadomo jednak, jak i kiedy zakończy się cała sprawa.
MON nie przejmie AK?
Sytuacja ulegnie zmianie dopiero wtedy, kiedy miasto i województwo dojdą do porozumienia w kwestii prowadzenia Muzeum Armii Krajowej. Już wcześniej pojawiały się informacje, że placówką interesuje się Ministerstwo Obrony Narodowej. Rok temu Bogdan Klich - senator i były minister obrony narodowej, w rozmowie z LoveKraków.pl zaznaczył, że do programu Rozwój Muzealnictwa Wojskowego wprowadził zapis, aby muzeum znalazło się pod zarządem MON.
– Wtedy instytucja miałaby stabilne finansowanie z budżetu państwa i poczucie bezpieczeństwa – podkreślał.
Na razie nie ma jednak mowy o „oddaniu” muzeum pod zarząd ministerstwa. - Na spotkaniu w Krakowie przedstawiciele MON wyrazili chęć wsparcia Muzeum Armii Krajowej w działalności tego muzeum. Na razie nie ma natomiast mowy o przejęciu Muzeum Armii Krajowej przez Ministerstwo – zaznacza Jan Machowski z urzędu miasta.
W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele biura prasowego urzędu marszałkowskiego: „województwo nie planuje „przekazywać" Muzeum AK Ministerstwu Obrony Narodowej”.
Jeden właściciel?
W oświadczeniu wystosowanym w ubiegłym roku, pracownicy muzeum stwierdzili, że dwóch organizatorów placówki utrudnia codzienną pracę. Przyznali, że najlepszym wyjściem byłoby przejęcie jej przez miasto. Wówczas jedna z osób pracujących w muzeum stwierdziła, że to jedna odpowiedzialność i struktura.
- Miasto jest właścicielem budynku przy ul. Wita Stwosza 12 i lepiej dba o muzeum. Mam tutaj na myśli finansowanie naszej działalności. Kombatanci właśnie miastu przekazali pamiątki – stwierdza nasz rozmówca. – Jeżeli chodzi o powołanie nowego dyrektora, to mamy nadzieję, że będzie kontynuował dzieło poprzednika.
Jednak kiedy rozwiążą się problemy z nowym dyrektorem i przynależnością muzeum, nadal nie wiadomo.