Na finał zabrakło zdrowia. Radwańska odpadła z Australian Open
Agnieszka Radwańska nie dopisze do swoich osiągnięć kolejnego finału turnieju Wielkiego Szlema. W półfinale Australian Open Dominika Cibulkova przegoniła Polkę z kortu z wynikiem 1:6, 2:6.
Spotkanie trwało zaledwie 69 minut. Od pierwszych piłek było wyraźnie widać, że krakowianka nie jest w najlepszej dyspozycji. Trudy wczorajszej potyczki z Viktorią Azarenką najwyraźniej ciągle dawały o sobie znać. Po Rod Laver Arena poruszała się wolno, ospale, ze spuszczoną głową, do tego popełniła aż 24 niewymuszone błędy, co zdarza jej się niezwykle rzadko. Dla porównania, w trzysetówce z Azarenką zaliczyła ich zaledwie 15.
Na jej tle Cibulkova wyglądała, jakby poprzednie trzy dni spędziła na relaksacyjnych zabiegach w salonie spa. Energia i motywacja dosłownie kipiały jej z uszu. Uderzała piłkę mocno, precyzyjnie, świetnie przewidywała zamiary Polki. Dopiero przy stanie 4:0 w drugim secie na moment dopuściła rywalkę do głosu i dała się przełamać. Koncentracja wróciła jednak błyskawicznie. Po chwili wygrała dwa kolejne gemy i mogła świętować pierwszy w karierze awans do finału Wielkiego Szlema.
– To dla mnie coś niewiarygodnego. Byłam przygotowana na trudniejszy pojedynek, bo Aga to doskonała zawodniczka. Skoncentrowałam się na własnej grze i wszystko świetnie mi dziś wychodziło – mówiła wyraźnie wzruszona Słowaczka. Jej rywalką w sobotnim finale będzie Chinka Na Li.