Na Kałuży znów zobaczymy grad goli?

W trzech ostatnich spotkaniach przed własną publicznością Cracovia strzeliła aż 11 bramek. – Chcemy grać ofensywnie, dominować nad rywalem. Stąd bierze się ta liczba goli – przekonuje przed piątkowym spotkaniem ze Śląskiem Wrocław zawodnik Pasów, Bartosz Kapustka (godzina 20.30).

Przede wszystkim „do przodu”

2:1, 5:2, 4:1 - takie korzystne dla podopiecznych Jacka Zielińskiego rezultaty padały w trzech ostatnich meczach, których gospodarzami były Pasy. Krakowianie pod względem zdobytych goli - 25 – w ekstraklasie ustępują jedynie Legii Warszawa.

– Zawsze chcemy grać ofensywnie i dominować nad rywalem. Oczywiście nie zawsze nam się to udaje, ale to jest nasz cel.. stąd bierze się ta liczba strzelnych przez nas goli – mówi przed klubową kamerą Bartosz Kapustka, pomocnik Cracovii.

W piątek czwartą drużynę ligi sprawdzi dopiero 14. Śląsk Wrocław. Krakowianie są więc faworytem tego meczu. – Każdy rywal w tej lidze jest jednak trudny. Chcemy przede wszystkim udowodnić, że porażka w Łęcznej była wypadkiem przy pracy – podkreśla reprezentant Polski.

W meczu ze Śląskiem z powodu urazu nie wystąpi obrońca Jakub Wójcicki.