Na piękną starość pracuje się całe życie [Rozmowa]
O tym, jak wygląda polityka Miasta wobec osób starszych, jak seniorzy radzą sobie z nowymi technologiami oraz co w przyszłości planują zorganizować władze miejskie, aby w pełni wykorzystać potencjał seniorów, mówi w rozmowie z LoveKraków.pl dr Anna Okońska-Walkowicz, Doradca Prezydenta Miasta Krakowa ds. Polityki Senioralnej.
Łukasz Dankiewicz, LoveKraków.pl: Centra Aktywności Seniorów działają już od kilku miesięcy. Jak Pani ocenia ich funkcjonowanie?
Anna Okońska-Walkowicz: To miejsca, w których osoby starsze ciekawie spędzają czas. Głęboko wierzymy w to, że rozwój trwa całe życie. Zależy nam na tym, aby przy pomocy centrów osoby starsze pracowały nad swoim osobistym rozwojem w trzech sferach. Pierwsza to rozwój duchowy - na samopoczucie i samoocenę bardzo dobrze wpływa poczucie ,że jest się potrzebnym. Dlatego chcemy zainteresować osoby starsze pracą na rzecz innych i znaleźć jej miejsce w życiu naszych CAS.
Jakie kolejne sfery ma Pani na myśli?
Druga to sfera intelektualna. Mam na myśli realizowanie swoich pasji i zainteresowań poznawczych, ale także dbałość o zainteresowanie seniorów nowymi technologiami. Tutaj przychodzą nam z odsieczą firmy typu RCS2 Apple, Comarch, które znakomicie nam pomagają w zainteresowaniu seniorów technologią informacyjną.
Tak jak w akcji „Tablety dla seniorów”?
Tak, ale pamiętajmy, że to nie tylko akcja, a systematyczne działanie. Proszę sobie wyobrazić, że w tej chwili firma wypożyczyła nam 36 tabletów na bazie których w trzech centrach, odbywają się regularne kursy dla seniorów. Kursy prowadzone są przez pracowników firmy nieodpłatnie. Po trzech miesiącach tablety i prowadzący przejdą do innych centrów.
Jak osoby starsze radzą sobie z ich obsługą?
Tak jak przewidywałam, tablet jest dla nich przyjaznym narzędziem. Można szybko nauczyć się robić zdjęcia, nagrywać film, odbierać i wysyłać pocztę. To bardzo podoba się osobom starszym. Dzięki temu mogą łatwo zaimponować swoim młodszym krewnym i nawiązać kontakt z wnukami.
Nowe technologie mogą połączyć pokolenia.
Tak sobie to wyobrażam: dobrze zrobiony film zainteresuje rodzinę i dziadek będzie miał pretekst, jak zagadnąć wnuka. Tak jak pan słusznie zauważył, więzi międzypokoleniowe mogą dzięki technologii zostać zacieśnione. Nie chodzi jednak wyłącznie o wspomniane technologie. Jest grupa seniorów, dla których ważne jest nauczenie się obsługi telefonu komórkowego, czy karty bankomatowej.
A trzecia sfera?
Jest niezwykle ważna, to rozwój ruchowy. Każde z centrum jest wyposażone w kijki do nordic walking, organizowane są spacery, gimnastyka i inne zajęcia ruchowe, które w żaden sposób nie stanowią zagrożenia dla zdrowia. Są zaś okazją do tego, żeby być aktywnym i wspólnie z innymi czerpać radość z aktywności. Mnie szczególnie bliskie jest zainteresowanie Seniorów pracą wolontaryjną, ponieważ chcemy zmienić wizerunek osoby starszej i przedstawiać je jako osoby mądre i potrzebne. Badania pokazują, że polscy seniorzy są mało gotowi do pracy na rzecz innych, w przeciwieństwie do Seniorów krajów starej demokracji. Tu mamy zatem wiele do zrobienia.
Dostrzega Pani, że seniorzy w Polsce przez lata byli na marginesie i nie doceniano ich potencjału?
Ja tego tak nie postrzegam to znaczy nie myślę, że osoby starsze były na marginesie. Cieszę się jednak, że teraz wszyscy zwrócili oczy na problem osób starszych. To ważny obszar w polityce Krakowa, a seniorów trzeba traktować jako osoby z ogromnym potencjałem. To miasto ludzi starszych często bardzo wykształconych z ogromnym dorobkiem i byłoby dobrze, gdyby to doświadczenie zostało wykorzystane i mogło być przekazane. Taką rolę, czyli budowanie właściwego wizerunku osoby starszej ma między innymi do spełnienia Rada Krakowskich Seniorów. Mam nadzieję, że Rada Miasta będzie chciała z nimi jak najczęściej konsultować swoje pomysły. Niestety, jest to dość daleka droga, bo nie wszyscy są do tego przyzwyczajeni.
Nikt lepiej nie zrozumie seniorów niż ich rówieśnicy.
Otóż to! Program, w ramach, którego powstały CAS-y, były konsultowane z Radą Krakowskich Seniorów i innych gremiach seniorskich. W mieście jest wiele spraw, które dotyczą osób starszych, a zacni członkowie Rady mają wiele doświadczenia i kompetencji, dlatego warto z nimi konsultować różne kwestie.
Na lipcowym spotkaniu zwracali Państwo uwagę na elity naukowe będące obecnie na emeryturze. Jak miasto planuje wykorzystać ich potencjał?
Jest kilkanaście Uniwersytetów Trzeciego Wieku, które pękają w szwach. To jest pole do popisu, do dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem osób o ogromnym dorobku naukowym. Kilka dni temu odbyła się konferencja poświęcona telemedycynie i teleopiece. Pokazaliśmy na niej związki polityki senioralnej z biznesem, na następnej pokażemy związki polityki senioralnej z nauką.
Na spotkanie przybyło wielu seniorów, jednak są i tacy, którzy omijają takie spotkania. Jak Państwo zamierzają dotrzeć do kolejnych osób starszych?
To jest bardzo poważny problem. Jak włączyć działania CAS osoby, które mają takie trudności? Mam nadzieję, że sąsiad namówi sąsiada. Jednym z działań wolontariuszy CAS powinno być przyprowadzenie kogoś nowego. Na razie mamy taki kłopot, że te centra zapełniają się natychmiast. Za jakiś czas, gdy będzie ich więcej, ważnym zadaniem będzie przyprowadzanie samotnych znajomych. Aktywni seniorzy najłatwiej mogą zachęcić do aktywności inne osoby starsze.
Jakie plany wobec seniorów ma Kraków na najbliższy rok?
Planujemy otworzyć jeszcze więcej Centrów Aktywności Seniorów. Mam nadzieję, że radni będą przychylni i przyznają na ten cel odpowiednią sumę pieniędzy w budżecie 2016 roku. Liczę, że przeznaczą tyle środków, żeby otworzyć w 2016 roku kilka kolejnych obiektów. W maju odbędą się organizowane po raz trzeci Senioralia. Prezydent przekaże klucze do miasta osobom starszym, podobnie jak studentom w czasie Juwenaliów. Jest to okazja do zapoznania dorobku seniorów i integracji międzypokoleniowej. Jesienią odbędą się II już Mistrzostwa Sportowe Seniorów o Puchar Prezydenta Miasta Krakowa.
Miasto planuje zorganizować akcje łączące pokolenia?
Ten obszar polityki senioralnej też jest bardzo istotny. Trzeba myśleć nie tylko o osobach aktualnie starszych, ale trzeba i o tym, jak będzie wyglądać starość nawet za kilkadziesiąt lat. Planujemy zrealizować kilka akcji, aby pomóc wyobrazić sobie młodym, jak będą wyglądać w starości i jaka ścieżka życiowa zapewni im szczęśliwą starość.
Na piękną starość pracuje się całe życie i nie mówię tu nie tylko o środkach finansowych. Aktywność ruchowa, bogactwo zainteresowań, otwartość na innych, okazywanie radości to sposób bycia kształtowany w dzieciństwie, a owocujący ciekawą starością. Bardzo ważne są umiejętności dotyczące porozumiewania się z ludźmi w różnym wieku, szczególnie dzisiaj kiedy obecnie młodzi ludzie będą musieli pracować z osobami znacznie starszymi od siebie z uwagi na wydłużenie wieku emerytalnego. Dzisiaj bariery międzypokoleniowe są duże, więc będziemy podejmować mnóstwo działań integracyjnych. Dawniej w rodzinach wielopokoleniowych dzieci uczyły się relacji z pokoleniem swoich dziadków. Dzisiaj wobec niedoboru takich rodzin, zachodzi konieczność tworzenia takich sytuacji w szkołach i to też obejmuje polityka senioralna.