Na początku przyszłego tygodnia ekshumacja mjr Paliwody. Doszło do zamiany ciał
Ciało Żołnierza Niezłomnego majora Zbigniewa Paliwody zostało skremowane wbrew woli rodziny. Prokuratura prowadzi śledztwo, kto zawinił. Na początku przyszłego tygodnia odbędzie się ekshumacja.
Na środę zaplanowany był pogrzeb bohatera antykomunistycznego podziemia majora Zbigniewa Paliwody, jednak uroczystość została odwołana. Doszło do pomyłki ciał. Rodzinie zmarłego pracownicy zakładu pogrzebowego na dzień przez uroczystością pokazali ciało innego mężczyzny. Natomiast ciało Zbigniewa Paliwody już wcześniej, po kremacji, zostało pochowane na Cmentarzu Batowice.
Prokuratura prowadzi postępowanie
– Prowadzimy postępowanie w sprawie znieważenia zwłok. Pierwsze czynności procesowe zostały już przez nas wykonane, jak przesłuchanie członków rodzin oraz pielęgniarki z krakowskiego szpitala Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Krzysztof Dratwa, prokurator Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Po Nowym Roku na Cmentarzu Batowice ma odbyć się ekshumacja spopielonych zwłok. – We wtorek lub w środę przeprowadzimy czynności. Wymaga to jeszcze uzgodnień z sanepidem czy spisania odrębnych protokołów przez policję – informuje prokurator.
Do przesłuchania pracownicy zakładu
Śledczy dodaje, że również w przyszłym tygodniu przesłuchani mają być pracownicy Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych. Janusz Kwatera, prezes firmy pogrzebowej nie chce zbyt wiele mówić przed zakończeniem postępowania przez prokuraturę. – Jestem za tym, aby poczekać na zakończenie postepowania. Jak prokurator skończy postępowanie, to będziemy mieć wynik czarno na białym – mówi dla LoveKraków.pl.
Może pan powiedzieć, że u pana w firmie nie doszło na pewno do błędu? – pytamy Janusza Kwaterę. – Nie mogę tak powiedzieć. Co z tego, że brat zmarłego rozpoznał swojego brata, a później okazało się że nie był jego bratem. Pokazali to ciało, zabrali i skremowali. A okazało się, że nie był to jego brat. Nie chce jednak na nikogo z jednej czy drugiej rodziny zrzucać winy – komentuje.
– Nastąpiła niestety taka pomyłka. Pierwsza od 31 lat, ale nastąpiła. Nie jest to pierwsza w Krakowie, ale czasami tak się zdarza. Mimo, że nie powinna – dodaje prezes PUK.
Prokuratura może wesprzeć rodzinę
Prokuratura rozważa, czy udzieli rodzinie jeszcze innego wsparcia. – Nie wykluczamy podjęcia działań, ale będzie zależało to od rozwoju sytuacji. Myślimy nad wsparciem rodziny w aspekcie cywilno-administracyjnym, np. przy ponownym pochówku czy kosztach – mówi pracownik prokuratury.
Szpital MSWiA stanowczo oświadcza, że u nich w placówce nie mogło dojść do błędu, ponieważ obowiązują ścisłe procedury, które zostały wypełnione w stu procentach.