Na Wawelu zabrzmią najpiękniejsze arie

Przed nami kolejna edycja Letniego Festiwalu Opery Krakowskiej. Jednym z ważniejszych punktów programu są oczywiście widowiska plenerowe na Wawelu. Tym razem publiczność zobaczy operę „Trubadur”, widowisko baletowe „Emocje” i koncert „Arie Oper Świata”.

17 i 19 czerwca widzowie będą mieli okazję zobaczyć operę „Trubadur” w reżyserii Laco Adamika. W rolach głównych wystąpią m.in. Małgorzata Walewska i Katarzyna Oleś-Błacha.

- Azucena to wyzwanie. To rola trudna wokalnie ze względu nie tylko na rozległą skalę, ale też dlatego, że wszystkie najtrudniejsze elementy skoncentrowane są w jednej scenie. Do tego dochodzi tekst wyczerpujący psychicznie – przyznaje Walewska. - Teraz dzięki przeniesieniu akcji w przestrzeń Wawelu mamy szansę jeszcze bliżej podejść do naturalnego środowiska Trubadura, którego akcja częściowo rozgrywa się na zamku. Jestem bardzo ciekawa jak to wzbogaci naszą interpretację.

To będą niezapomniane „Emocje”

Na Wawelu pojawi się również propozycja dla miłośników tańca. Chodzi oczywiście o widowisko baletowe „Emocje”, które publiczność będzie miała okazje zobaczyć już 20 czerwca.

- To spektakl o każdym z nas. Choreografia pozwala na ukazanie przez tancerza nie tylko techniki tańca, ale przede wszystkim jego emocji – stwierdza Gabriela Kubacka.

Najpiękniejsze arie z całego świata

Podczas koncertu „Arie Oper Świata” zabrzmi muzyka Giuseppe Verdiego. 21 czerwca usłyszymy arie i duety z niemal wszystkich oper kompozytora, takich jak m.in.: „Makbet”, „Otello” „Bal maskowy”, „Rigoletto”, „Aida”, „Traviata”, „Don Carlos” czy „Nieszpory sycylijskie”. Zabrzmią też najpiękniejszych partie chóralne.

- Występ na Wawelu, tak ważnym miejscu dla nas Polaków, jest dla mnie zarówno fascynujący jak i nobilitujący. Po tylu latach występów w Metropolitan Opera, przyjazd do Polski, do Krakowa i podzielenie się z publicznością moimi interpretacjami arii najsłynniejszych oper, jest z pewnością znaczącym momentem w moim życiu artystycznym. Występ w plenerze jest naturalnie swojego rodzaju wyzwaniem dla każdego śpiewaka, który musi dostosować emisję głosu do specyficznych warunków akustycznych i mikrofonów. Jednak jestem do tego przyzwyczajona i wiem jak się znaleźć w tych szczególnych warunkach – powiedziała Edyta Kulczak, solistka Metropolitan Opera w Nowym Jorku.