Najlepiej codziennie i na mokro

Trzy dni badań i ponad dwa miesiące analiz pyłu i ścieków dały odpowiedzi na pytanie, które mogło się wydawać oczywiste. Naukowcy udowodnili, że częstsze mycie ulic ogólnie poprawia stan środowiska oraz pozytywnie wpływa na… nasze samochody.

Jak tłumaczy profesor Politechniki Krakowskiej, Agnieszka Generowicz, celem badania było przedstawienie zredukowania obciążenia środowiska we wszystkich jego aspektach w wyniku zamiatania i czyszczenia ulic. Priorytetem natomiast było powietrze. – I przede wszystkim je analizowaliśmy – mówi naukowiec.

Wyniki nie są zaskakujące. Mycie na mokro mocno zredukowało emisję wtórną, co na prezentacji pokazały wykresy z danymi z trzech stacji pomiarowych. Ten sposób czyszczenia ogólnie dobrze wpływa na środowisko. – Zmniejsza się ilość odpadów organicznych i nieorganicznych, poprawia jakość ścieków, co realnie przekłada się na środowisko i stan naszego życia. Pozytywnie wpływa również na sieć kanalizacyjną, drogową oraz nasze samochody – wylicza profity Generowicz.

Naukowcy opracowali najlepsze modele sprzątania chodników oraz ulic. – Z naszych analiz wyszło, że najlepiej byłoby codziennie sprzątać, a dodatkowo gruntownie raz na dwa tygodnie przez trzy, cztery dni czyścić całą powierzchnię ulic – twierdzi.

Oczywista oczywistość?

Jak już zostało wspomniane, ciężko mówić o przełomowych wynikach badań. Dlaczego więc MPO wydało na nie kilkanaście tysięcy złotych? – Można bazować na swoim doświadczeniu i pracy, jaką wykonujemy. Ale własne przekonanie o czymś zaślepia, stąd postanowiliśmy zrobić badania. Wyniki pokazały, że w wielu przypadkach powinno się częściej czyścić – zwłaszcza tam, gdzie ruch jest duży. Natomiast tam, gdzie jest niższy można rzadziej sprzątać ulice i jest to wystarczające dla naszego zdrowia – przekonuje prezes MPO, Henryk Kultys.

Przedstawienie wyników badań było połączone z pokazem sprzętu do sprzątania ulic i chodników. – Aut, które zajmują się sprzątaniem, jest 31. Chcemy tę liczbę zwiększyć o kolejne trzydzieści. Mowa jednak o najbliższych latach, ponieważ ich koszt to ok 25-30 mln złotych – informuje Piotr Odorczuk, rzecznik prasowy MPO w Krakowie.

Warto inwestować

Obok starszych pojazdów, miejska jednostka mogła się pochwalić najnowszymi nabytkami. Mniejszymi zamiatarkami do m.in. chodników oraz kolosami do czyszczenia ulic. Koszt jednej sztuki przekroczył milion złotych. Do prezentacji została użyta kora, skoszona trawa i ziemia. Jedne maszyny radziły sobie lepiej, drugie gorzej.

Jak minął poniedziałek w Krakowie? Sprawdźcie!

Posted by LoveKraków.pl on 22 czerwca 2015

– Flota robi wrażenie, prezentacja miała pokazać ten nowoczesny sprzęt, ale coś poszło nie tak, bo ulica wciąż jest brudna. Jednak myślę, że faktyczne użycie jest skuteczne. Miasto powinno inwestować w taki sprzęt, bo to jednak poprawia nie tylko estetykę, ale również zapobiega powstawaniu pyłu w mieście – ocenia radny Prawa i Sprawiedliwości, Michał Drewnicki.