„Nareszcie państwo polskie dba o młodego człowieka”
Jest już niemal w stu procentach pewne, że reforma edukacji dojdzie do skutku. Dlatego władze województwa małopolskiego kontynuują serię spotkań z władzami gmin, nauczycielami i rodzicami. – Nauczyciele są karmieni przez propagandę m.in. Związku Nauczycielstwa Polskiego, potężną dawką niepokoju. Mówi się o chaosie i braku pracy. To nieprawda – zaznacza Barbara Nowak, małopolski kurator oświaty.
– Rząd rozpoczął procedowanie reformy edukacji, o czym informujemy z radością – mówi Barbara Nowak. – Realizujemy więc proces przebudowy szkoły polskiej, aby w centrum działań edukacyjnych był każdy uczeń. Będzie to dobra szkoła, z solidnymi podstawami, bez pozorowanych działań – zaznacza.
Czas na kolejne rozmowy
Kurator oświaty zapewnia, że teraz nastał czas na informowanie rodziców, jak „nowa” szkoła będzie wyglądała. Już teraz na stronach ministerstwa edukacji są dostępne odpowiedzi na pojawiające się pytania. Wydana została także broszura.
W spotkaniach nie tylko z rodzicami, ale również organami zarządzającymi, szkołami czy samymi nauczycielami, ma płynąć przekaz, że wraz z reformą idą na nią pieniądze. Barbara Nowak stwierdza, że w 2017 roku subwencja na oświatę wzrośnie o 413 mln złotych tylko i wyłącznie ze względu na zmiany, a całościowo będzie miliard więcej. Pieniądze te mają być przeznaczone nie tylko na reorganizację, ale również wyposażanie placówek.
Barbara Nowak uważa, że „nauczyciele są karmieni przez propagandę ZNP potężna dawka niepokoju”. – Mówi się o chaosie i braku pracy. To nieprawda. Wszystko zostało przemyślenie. Dzięki konsultacjom, pytaniom i sugestiom, również ze strony związków, MEN się przygotował – twierdzi Nowak. – Nareszcie państwo polskie dba o młodego człowieka – dodaje kurator.
Rozmowy w całym województwie mają potrwać do końca grudnia. Do tej pory było już ich około 70.
Praca zabezpieczona
Jeżeli chodzi o rozwianie obaw o utratę pracy, Prawo i Sprawiedliwość ma w Krakowie dość dużego sojusznika. Jakiś czas temu wiceprezydent Katarzyna Król stwierdziła, że z symulacji wychodzi, iż po zmianach, będzie potrzebne 700 etatów.
Jednak w razie ewentualnej utraty zatrudnienia, jak przekazuje Barbara Nowak, rząd ma rozwiązanie. – Dopracowywany jest program osłonowy dla takich osób. W każdym razie, winny spadku zapotrzebowania na nauczycieli będzie niż demograficzny, a nie rząd – komentuje Barbara Nowak.
Jak już zostało wspomniane, wraz z reformą mają być na nią pieniądze. Podkreślił to mocno wojewoda Józef Pilch. – W przypadku 500+ również mówiło się o chaosie, że nie będzie pieniędzy, a wszystko dobrze działa – zaznacza wojewoda Małopolski.