Naruszone bezpieczeństwo krakowskich wodociągów? Policja dementuje  

Kilka dni temu w Radiu Kraków dyrektor ds. bezpieczeństwa spółki, gen. Marian Janicki, zaalarmował, że dwóch Ukraińców weszło na teren obiektu w celu wykonania dokumentacji fotograficznej i filmowej. Pojawiły się sugestie o próbie sabotażu. Policja tego nie potwierdza.

Pod koniec sierpnia ochrona miejskich wodociągów zatrzymała dwie osoby, które miały fotografować i filmować obiekty strategiczne miasta.

– Zostały natychmiast przechwycone przez nasze służby i przekazane organom ścigania. Sytuacja została w pełni opanowana – powiedział gen. Janicki.

Janicki zwrócił uwagę, że tego rodzaju działania nie są przypadkowe. – To testowanie służb. To nie był głupi żart. Kiedy ktoś lata dronem nad Kancelarią Premiera, Belwederem czy Ministerstwem Obrony Narodowej, to sprawdza czujność i reakcję państwa – ocenił były szef BOR.

Policja dementuje sensacyjne doniesienia

Policja zatrzymała 25-latków dzień później, jednak w związku z posiadaniem narkotyków. Mundurowym tłumaczyli, że nie byli świadomi, gdzie są. Nie potwierdziło się również podejrzenie, iż fotografowali i filmowali obiekt.

– Policjanci sprawdzili kwestię dotyczącą filmowania czy też fotografowania obiektów wodociągu. Funkcjonariusze nie potwierdzili, aby doszło do takiej sytuacji. Mężczyźni nie posiadali przy sobie zdjęć ani filmów z tego miejsca. Jak się okazało, weszli na teren wodociągów, gdyż uważali, że tą drogą najszybciej dostaną się na Kopiec Kościuszki – powiedział Radiu Kraków Piotr Szpiech, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji.

Prezes Wodociągów Miasta Krakowa nie chce komentować żadnych zdarzeń związanych z polityką bezpieczeństwa kierowanej przez niego spółki.