Nawet siedem miesięcy poza torami. Koleje Małopolskie zaczynają kumulację przeglądów

Przez najbliższe dwa lata część pociągów Kolei Małopolskich będzie znikać z torów na długie przeglądy. Przewoźnik uspokaja, że proces będzie rozłożony w czasie, a niedługo dojadą pierwsze z najnowszych pojazdów.

Koleje Małopolskie rozpoczynają zakrojoną na dużą skalę serię przeglądów swoich pociągów. Chodzi o ponad dwa lata prac serwisowych, podczas których część pojazdów będzie stopniowo wyłączana z ruchu nawet na siedem miesięcy.

Spółka podpisała właśnie umowę z firmą Newag na wykonanie przeglądów poziomu P4 dla 13 pojazdów: ośmiu składów EN78 i pięciu EN79. Wartość kontraktu może sięgnąć ponad 203 mln zł brutto.

Dla pasażerów ważniejsze od samej kwoty jest jednak to, na jak długo pociągi będą znikać z tras i czy przełoży się to na problemy z kursowaniem.

Pierwsze pojazdy trafią do przeglądu już pod koniec maja. Pierwszy przegląd będzie trwał około 120 dni. Kolejne po około 100 dni – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl prezes Kolei Małopolskich Radosław Włoszek.

Jak podkreśla, przewoźnik nie planuje jednoczesnego wyłączenia dużej części floty.

Nie jest tak, że wszystkie oddajemy w jednym czasie. To będzie robione systematycznie. Kiedy jeden pojazd będzie wracał, następny będzie oddawany.
Radosław Włoszek, prezes Kolei Małopolskich
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Co to właściwie znaczy: P4 i P5?

Przeciętnemu pasażerowi oznaczenia typu P4 czy P5 niewiele mówią. W praktyce chodzi jednak o bardzo poważne naprawy i przeglądy, wykonywane co kilka lub kilkanaście lat.

Najprostsze przeglądy P1 wykonywane są praktycznie codziennie i obejmują podstawowe kontrole. Na kolejnych poziomach rośnie poziom szczegółowości. P4 to już gruntowna naprawa rewizyjna. Pociąg jest wyłączany z ruchu, częściowo rozbierany, a zużyte elementy są wymieniane lub regenerowane.

Jeszcze dalej idzie poziom P5, czyli naprawa główna połączona często z modernizacją. Taki przegląd ma przywrócić pojazd niemal do stanu fabrycznego.

– To są przeglądy wyższego rzędu. Dotykają praktycznie wszystkich elementów funkcjonowania pojazdu – mówi Radosław Włoszek.

Skala prac przekłada się na czas ich trwania. O ile przeglądy P4 mają trwać około 100 dni na pojazd, o tyle P5 oznacza nawet około 210 dni wyłączenia jednego składu z ruchu.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Plan do 2028

Fala przeglądów dopiero się rozpoczyna. Według przekazanych nam informacji, w tym roku Koleje Małopolskie planują przekazać na przeglądy P4 15 pojazdów, z czego 10 zdąży do końca roku wrócić do regularnej pracy.

W 2027 roku na przeglądy P4 pojedzie kolejnych sześć pojazdów.

Równolegle rozpoczną się także najpoważniejsze naprawy poziomu P5. Jeden pojazd trafi na taki przegląd jeszcze w 2026 roku, a cztery następne w 2027 roku. Dwa mają wrócić jeszcze w 2027 roku, kolejne trzy dopiero w 2028 roku.

To oznacza, że przez najbliższe dwa lata część taboru będzie stale poza eksploatacją. Koleje Małopolskie przekonują jednak, że sytuacja została zaplanowana tak, by pasażerowie nie odczuli dużego kryzysu taborowego.

Nowy pociąg Kolei Małopolskich
Nowy pociąg Kolei Małopolskich
UMWM

Nowe pociągi mają zasypać lukę

Koleje Małopolskie już od dawna zapowiadały taki scenariusz. To właśnie serią planowanych przeglądów argumentowały zakup sześciu używanych pociągów od województwa zachodniopomorskiego. Teraz coraz bliżej są już dostawy zupełnie nowych pojazdów zamówionych przez województwo małopolskie.

– Od przełomu czerwca i lipca zaczną pojawiać się nowe pięcioczłonowe pojazdy. Testy już trwają, przygotowujemy też drużyny tak, żeby po przyjeździe do Krakowa mogły od razu wyjechać na tory – zapowiada prezes Kolei Małopolskich.

Pierwsze dwa nowe pociągi z Newagu mają rozpocząć kursowanie jeszcze w lipcu. Kolejne cztery mają wyruszyć na trasy do końca sierpnia.

Każdy pociąg ma pomieścić około 550 pasażerów, w tym 236 na miejscach siedzących. Oprócz znanych już udogodnień pojawią się w nich m.in. przewijaki dla niemowląt a także strefa rodzinna przeznaczona dla najmłodszych pasażerów.