Nie będzie pomnika radzieckich żołnierzy w Krakowie
Według Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego na Cmentarzu Rakowickim ma stanąć pomnik czerwonoarmistów. Jest już gotowy projekt i wizualizacja. Prezydent Jacek Majchrowski zaprzecza, jakoby do UMK wpłynęło oficjalne pismo w tej sprawie.
– Do Urzędu Miasta Krakowa nie wpłynęło żadne pismo w sprawie pomnika żołnierzy radzieckich z 1920 roku, który podobno ma powstać w Krakowie – mówił podczas środowego briefingu prasowego prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. – Z tego, co wiem, do urzędu wojewody również nie dotarło żadne pismo – dodał.
Jak poinformował prezydent, dwa tygodnie temu ambasada rosyjska przekazała do Rady Pamięci Ochrony Walk i Męczeństwa pismo mówiące o tym pomniku. W związku z tym decyzja w jego sprawie nie będzie należała do UMK. – To wszystko jest poza nami. Sądzę, że będzie to załatwiane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, bo taka jest droga urzędowa – komentował Majchrowski.
Prawosławny krzyż, nie pomnik
Zdaniem prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego najlepszym sposobem na uczczenie pamięci poległych żołnierzy będzie postawienie w miejscu grobu prawosławnego krzyża. – Poprosiłem o zbadanie, ilu czerwonoarmistów z 1920 roku leży na Rakowicach. Okazało się, że jest ich 174, przy czym są to mogiły zbiorowe, w których leży ogółem 1300 osób i są to w dużej części Polacy i Czesi – mówił prezydent.
– Sądzę, że jeżeli trzeba będzie to uczcić, a zawsze uważałem, że należy takie rzeczy czcić, to najlepszym rozwiązaniem będzie postawienie krzyża prawosławnego na tym grobie. Tak, jak to robimy w przypadku żołnierzy Wehrmachtu. Nie ma żadnych pomników, są mogiły z krzyżami. Takie rozwiązanie jest najlepsze – dodał Majchrowski.