„Nie jestem zwolniona z obowiązku" - Święta Bożego Narodzenia na oddziale

Mimo że wielu z nas Święta Bożego Narodzenia kojarzą się ze spokojnym czasem, spędzanym w rodzinnym gronie, nie wszyscy mogą przez te kilka dni zasiąść do wigilijnego stołu. Niezależnie od pory, niezależnie od dnia, pielęgniarki w szpitalach w całej Polsce niosą pomoc pacjentom również w świąteczny czas.

Pani Władysława jest pielęgniarką w jednym z krakowskich szpitali, która pełni tę funkcję już od przeszło 35 lat. Swoją drogę w zawodzie rozpoczynała od pracy na oddziale wewnętrznym, by po kilkudziesięciu latach zostać przeniesioną na Szpitalny Oddział Ratunkowy. W tym roku część świątecznych przygotowań i sama wigilijna kolacja panią Władysławę ominie – „Władzia idzie na nockę". 

LoveKraków.pl: Rodzina pomału zaczyna zjeżdżać na wigilijną kolację, w kuchni gwarno, tłoczno, przygotowania idą pełną parą, a pani wychodzi do pracy.

Władysława Masłoń, dyplomowana pielęgniarka jednego z krakowskich szpitali, Szpitalny Oddział Ratunkowy: Tak to właśnie wygląda. W tym roku niestety to mnie przypada w udziale wigilijny dyżur, aczkolwiek dla nas, dla pielęgniarek, czy też innych pracowników segmentu medycznego to dzień niemalże jak każdy inny. Pacjent nie przestanie być chory, bo jest Wigilia. Inny nie zrobi sobie na własną rękę zastrzyku, bo jest Boże Narodzenie. W święta nie jesteśmy zwolnione z obowiązku niesienia pomocy i czy nam się to podoba, czy z wiekiem już coraz mniej, tak to musi wyglądać.

Jest czas, żeby przełamać się opłatkiem?

Wszystko jest robione w biegu, czy jedzenie, czy przełamanie się opłatkiem. Oczywiście, wiele zależy od ilości pacjentów, ale nie przypominam sobie zbyt wielu sytuacji, kiedy miałyśmy możliwość spokojnego przełamania się opłatkiem, o jakichś kolacjach wigilijnych nie ma absolutnie mowy. Jesteśmy w pracy, gdyby nie przypadki, o których wspominałam, a także wystrój szpitala, niespecjalnie można byłoby stwierdzić, że mamy święta.

A sami pacjenci? Jak wiemy, przedstawiciele służby zdrowia, delikatnie mówiąc, często muszą się spotykać z dosyć niewybrednymi komentarzami, czy to pacjentów, czy to członków ich rodzin. Są zauważalne jakiekolwiek zmiany w czasie świąt?

I tu być może zaskoczę, bo zmiany są bardzo wyraźne. Na te kilka dni naprawdę można zauważyć, jak zmienia się do nas stosunek, czy to pacjentów, czy to członków ich rodzin. Mówi się, że jaka Wigilia, taki cały rok i ja życzyłabym sobie w imieniu swoim i moich koleżanek, aby tak to właśnie wyglądało ze strony naszych pacjentów czy ich rodzin. Nieco więcej wyrozumiałości dla naszej pracy. Wszyscy chcemy przecież jak najlepiej.