Nie tylko nowy przystanek. Komunikacyjne zmiany na Prądniku

Najbliższe lata przyniosą mieszkańcom Prądnika Czerwonego zapowiadaną od dawna zmianę – budowę przystanku kolejowego, dzięki której do centrum dojadą w kilka minut. W ślad za tym pojawią się również nowości w układzie drogowym.

Budowa przystanku kolejowego w rejonie ul. Powstańców, Meiera i Reduta była zapowiadana od lat. W tym roku plan nabrał już realnych kształtów, dzięki pozyskaniu na ten cel unijnego dofinansowania w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych.

Inwestycja obejmie budowę dwóch peronów, wraz z całym wyposażeniem – zadaszeniami, ławkami, tablicami informacyjnymi, nagłośnieniem czy monitoringiem. Dzięki temu mieszkańcy zyskają zupełnie nowe możliwości podróżowania po Krakowie: przejazd do Krakowa Głównego zajmie ok. 5 minut, co jest dziś czasem zupełnie nieosiągalnym żadnym innym środkiem transportu.

Nawet po doliczeniu czasu dojścia na perony, kolej będzie mogła śmiało konkurować z samochodem czy autobusem, przewożąc pasażerów bez stania w korkach, w przewidywalnym czasie. W przypadku wyboru biletu metropolitalnego, mieszkańcy będą mogli korzystać z dowolnych przesiadek pomiędzy pociągiem, komunikacją miejską i autobusami Małopolskich Linii Dowozowych.

Nie tylko perony

Same perony to tylko część przygotowywanej inwestycji. W planie jest też budowa parkingów Park&Ride z miejscami postojowymi dla samochodów, rowerów i taksówek, miejscami do ładowania samochodów elektrycznych czy stanowiskami Kiss&Ride. Wraz z nimi powstanie też nowy układ drogowy z wiaduktami oraz kładka dla pieszych i rowerzystów. Projekt zakłada również budowę nowych chodników i dróg rowerowych.

Inwestycja otrzymała dofinansowanie unijne w wysokości 93,5 mln zł, a całkowity koszt przekroczy 135 mln zł. Prace mają się rozpocząć w przyszłym roku, a zakończyć w roku 2028. Przetarg ma zostać ogłoszony już w najbliższych miesiącach.

Nowe ronda wcześniej

Niezależnie od budowy przystanku, miasto przygotowywało inną dużą inwestycję – budowę ul. Iwaszki. Jej skala budziła zastrzeżenia wśród części mieszkańców, a prezydent przedstawiając projekt budżetu na 2025 rok wskazywał ją jako jedno z tych zadań, które wymagają odchudzenia.

Przyspieszenie budowy przystanku kolejowego przyniosło nowe informacje również w tej sprawie. Na czerwcowym spotkaniu z udziałem urzędników oraz radnych miasta i dzielnicy zapadły wstępne ustalenia dotyczące dostosowania układu drogowego w rejonie nowego obiektu.

Chodzi przede wszystkim o budowę ronda u zbiegu ulic Powstańców i Reduta. Drugie rondo ma powstać na skrzyżowaniu ul. Meiera, Reduta i Batowickiej po północnej stronie torów. Elementem, który doczekałby się realizacji, jest też infrastruktura rowerowa wzdłuż ul. Powstańców, pomiędzy ul. Strzelców i Reduta, wraz ze zjazdem na nowy parking przy przystanku. Natomiast aby ułatwić przesiadki pomiędzy autobusami i pociągami, zaproponowane zostało wyznaczenie przystanków na ul. Meiera i na ul. Powstańców.

– Z uwagi na stopień zaawansowania projektu budowy przystanku SKA Prądnik Czerwony, który jest przewidziany do realizacji w latach 2026-2028, podjęto decyzję o włączeniu wskazanych elementów do zadania SKA Prądnik Czerwony – informuje Daria Staniszewska z Zarządu Inwestycji Miejskich.

Korekty miałyby w miarę możliwości dotyczyć również np. poszerzenia ciągów pieszych i rowerowych, zwiększenia planowanych nasadzeń czy dodatkowej małej architektury.

Projekt ul. Iwaszki przechodzi dużą modyfikację, ponieważ ta inwestycja była mocno przeskalowana. Zapowiadanej estakady nie będzie, więc chodzi o to, by zrealizować planowane ronda, bez rozwiązań dwupoziomowych i za znacznie niższą cenę – tłumaczy Marcin Smolski, przewodniczący Rady Dzielnicy III Prądnik Czerwony. Jak mówi, te wszystkie zmiany mają usprawnić ruch w rejonie nowego przystanku kolejowego i w maksymalnym stopniu ułatwić przesiadki pomiędzy różnymi środkami transportu.

Rowerem do centrum i nie tylko

Zanim mieszkańcy północnych rejonów Prądnika Czerwonego wsiądą do pociągu do centrum miasta, będą mogli skorzystać z infrastruktury, która właśnie powstaje w ramach budowy nowej linii tramwajowej do Mistrzejowic. Dzięki niej oddana do użytku kilka lat temu droga dla rowerów wzdłuż całej ul. Strzelców zyska połączenie z nowymi drogami dla rowerów budowanymi wzdłuż całej tramwajowej inwestycji.

Rowerzyści będą mogli bezpiecznie przejechać zarówno w stronę ul. Dobrego Pasterza i Mistrzejowic, jak i przez ul. Młyńską i Meissnera do centrum miasta.

Wyjazd w dowolnym kierunku

Ostatnie lata na północy Krakowa przyniosły natomiast kilka ważnych inwestycji drogowych. W grudniu otwarta została północna obwodnica Krakowa, z węzłami, do których można dojechać ul. Powstańców i al. 29 Listopada. Sama al. 29 Listopada też wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu – z dwiema jezdniami, chodnikami i drogami dla rowerów. W przyszłym roku, kiedy zostanie oddany ostatni brakujący fragment S7 w rejonie Nowej Huty, w praktyce z Prądnika Czerwonego będzie można wyjechać w kierunku dowolnego węzła na całej ekspresowej obwodnicy Krakowa.