Artykuł sponsorowany

„Nie uczymy zawodów przyszłości. Uczymy, jak odnaleźć się w zmianie”

Uniwersytet DSW Ideis dawniej znany jako Wyższa Szkoła Ekonomii i Informatyki w Krakowie kontynuuje wypracowany przez lata praktyczny wymiar kształcenia i stawia na rozwiązania, które pomagają studentom odnaleźć się w dynamicznie zmieniającym się świecie.

O kompetencjach przyszłości, roli sztucznej inteligencji, mikrocertyfikatach i skutecznym wspieraniu młodych ludzi w budowaniu kariery rozmawiamy z dr Anną Stolińską, prorektor Uniwersytetu DSW Ideis.

Uniwersytet DSW Ideis uruchamia program Kompetencje Przyszłości. Co stoi za tą inicjatywą?

Dr Anna Stolińska: To innowacyjne rozwiązanie. Kompetencje Przyszłości to nie jednorazowy warsztat ani dodatkowy kurs obok studiów. To rozwiązanie wpisane w program kształcenia, które daje studentom przestrzeń do świadomego rozwijania umiejętności potrzebnych niezależnie od tego, jak szybko będzie zmieniał się rynek pracy. Program realizowany jest dla wszystkich studentów studiów I stopnia i jednolitych studiów magisterskich.

To trzysemestralny cykl, który pozwala studentom wybierać moduły odpowiadające ich zainteresowaniom i potrzebom. Chcemy, aby student nie tylko zdobywał wiedzę kierunkową, lecz także potrafił rozpoznać własne mocne strony, uzupełniać braki i przekładać zdobyte kompetencje na konkretne działania zawodowe. Dzięki temu studenci mogą świadomie budować własną ścieżkę rozwoju, wzmacniać kluczowe umiejętności i uzupełniać kompetencje, które uznają za szczególnie ważne dla swojej przyszłości zawodowej.

Gdy rozmawia się dziś o rynku pracy, bardzo często pada hasło „kompetencje przyszłości”. Jakie umiejętności rzeczywiście będą miały największe znaczenie w najbliższych latach?

Przede wszystkim umiejętność uczenia się i szybkiego dostosowywania do zmian. Rynek pracy staje się coraz bardziej dynamiczny, a rozwój sztucznej inteligencji sprawia, że wiele wcześniejszych prognoz bardzo szybko się dezaktualizuje.

Dr Anna Stolińska
Dr Anna Stolińska
Materiały własne

Nie uczymy dziś konkretnych zawodów przyszłości, bo te mogą się zmieniać. Uczymy raczej elastyczności, samodzielności i gotowości do ciągłego rozwoju. Kluczowe stają się także krytyczne myślenie, analiza informacji i umiejętność świadomego korzystania z nowych technologii. W praktyce oznacza to także umiejętność współpracy, komunikowania własnych decyzji i działania mimo niepewności. W świecie szybkiej zmiany przewagę zyskuje nie ten, kto zna jedną odpowiedź, ale ten, kto potrafi postawić właściwe pytanie i sprawdzić, czy odpowiedź jest wiarygodna.

Nie sposób dziś mówić o edukacji i rynku pracy bez sztucznej inteligencji. Jak zmienia ona sposób kształcenia studentów?

Ogromnie. AI odgrywa dziś podwójną rolę: jest narzędziem, które może przyspieszać pracę i uczenie się, ale jednocześnie staje się przedmiotem krytycznej refleksji w procesie kształcenia. AI zmienia zarówno warsztat pracy nauczycieli akademickich, jak i sposób uczenia się studentów. To rewolucja, do której cały system edukacji wciąż się dostosowuje.

Jednocześnie pojawiają się nowe wyzwania. Narzędzia AI pozwalają delegować zadania, które wcześniej wymagały samodzielnej pracy. Jeśli jednak młody człowiek nie rozwinie podstawowych kompetencji analitycznych i krytycznego myślenia, będzie mu trudno ocenić jakość odpowiedzi generowanych przez sztuczną inteligencję. AI może podpowiedzieć rozwiązanie, ale nie przejmuje odpowiedzialności za jego trafność, konsekwencje ani etyczny wymiar. Tego nadal musi nauczyć się człowiek.

Dlatego już na początku studiów uczymy studentów, jak odpowiedzialnie korzystać z AI. Chcemy, by traktowali ją jako narzędzie wspierające rozwój, a nie zastępujące własne myślenie.

To rozwiązanie dość mocno wykracza poza tradycyjne myślenie o programie studiów. Czy widzi Pani w nim potencjał, by inspirować także inne uczelnie?

Tak, ale nie traktujemy go jako zamkniętego produktu. Chcemy go rozwijać, obserwować jego efekty i reagować na potrzeby studentów oraz zmiany zachodzące w otoczeniu społecznym i zawodowym. Jeśli wypracowane przez nas rozwiązania okażą się użyteczne także dla innych uczelni, będziemy gotowi dzielić się doświadczeniem.

Coraz częściej mówi się też o mikrocertyfikatach. Dla wielu osób to wciąż nowe pojęcie – czym właściwie są?

Mikrocertyfikaty potwierdzają konkretne, wąsko wyspecjalizowane kompetencje. Nie są tylko zaświadczeniem o udziale w zajęciach. Pokazują konkretny, sprawdzony efekt uczenia się - to, co dana osoba rzeczywiście potrafi zrobić. To rozwiązanie skierowane nie tylko do studentów, ale także do osób rozwijających się zawodowo w ramach idei uczenia się przez całe życie.

Ich największą zaletą jest precyzja. Dyplom ukończenia studiów pokazuje kierunek kształcenia, natomiast mikrocertyfikat wskazuje bardzo konkretną umiejętność. Może to być na przykład zdolność do założenia i prowadzenia własnej działalności gospodarczej czy kompetencje związane z nowymi technologiami.

Uniwersytet DSW Ideis
Uniwersytet DSW Ideis
Materiały własne

Mikrocertyfikaty są już elementem naszej oferty, a w kolejnych latach chcemy ją wyraźnie poszerzać, tak aby jeszcze lepiej odpowiadała na potrzeby studentów, absolwentów i rynku pracy.

A co zyskują dzięki nim sami studenci?

Przede wszystkim pomagają wyróżnić się na rynku pracy. Absolwent może nie tylko przedstawić dyplom ukończenia studiów, ale także udokumentować konkretne kompetencje, których poszukuje pracodawca.

Dla pracodawcy jest to czytelniejsza informacja niż ogólna deklaracja umiejętności w CV: pozwala zobaczyć, jaką konkretną kompetencję absolwent zdobył i potwierdził.

Dodatkowo mikrocertyfikaty często pozwalają zdobywać umiejętności wykraczające poza standardowy program studiów. Dzięki temu studenci budują bardziej indywidualne profile zawodowe i świadomie rozwijają własne ścieżki kariery.

Ważnym elementem przygotowania do wejścia na rynek pracy jest także kontakt z pracodawcami. Jak w tym obszarze wspieracie studentów?

Nasze Biuro Karier i Praktyk tworzy przestrzeń do bezpośrednich kontaktów studentów z pracodawcami i ekspertami biznesowymi. Organizujemy m.in. Dni Kariery, spotkania z partnerami biznesowymi oraz innowacyjne, dziewięciominutowe sesje rekrutacyjne, podczas których studenci otrzymują natychmiastową informację zwrotną od rekruterów. To ważny moment konfrontacji z realnym rynkiem pracy - student nie otrzymuje abstrakcyjnej porady, lecz krótką, konkretną informację: co już działa, a nad czym warto jeszcze popracować.

Dużą popularnością cieszy się również inicjatywa „Career Coffee” – indywidualne konsultacje z doradcą kariery, obejmujące m.in. analizę CV, planowanie ścieżki zawodowej i wsparcie w wyborze praktyk.

Czy młodzi ludzie podchodzą dziś do planowania kariery inaczej niż jeszcze kilka lat temu?

Tak. Coraz częściej dostrzegamy obawy związane z wejściem na rynek pracy. Studenci widzą, że konkurencja rośnie, a wymagania pracodawców są coraz większe.

Jednocześnie coraz rzadziej myślą o karierze jako o jednej, raz wybranej ścieżce. Widzą raczej potrzebę budowania kompetencji, które pozwolą im zmieniać role, branże i sposoby pracy w ciągu życia zawodowego.

Jednocześnie mocno wzrosło zainteresowanie nauką od praktyków. Młodzi ludzie chcą zdobywać wiedzę od osób, które na co dzień działają w biznesie i mogą pokazać realia pracy w konkretnych branżach. To jeden z powodów, dla których tak duży nacisk kładziemy na praktyczny wymiar kształcenia.

Żeby odpowiadać na te potrzeby, trzeba dobrze rozumieć zmiany zachodzące na rynku. W jaki sposób uczelnia je śledzi?

Pozostajemy w stałym kontakcie z pracodawcami i przedstawicielami biznesu poprzez rady programowe oraz liczne partnerstwa. Regularnie analizujemy również wyniki badań absolwentów i dane dotyczące ich sytuacji zawodowej.

Uniwersytet DSW Ideis
Uniwersytet DSW Ideis
Materiały własne

Najcenniejszy jest jednak bezpośredni feedback od osób odpowiedzialnych za rekrutację i rozwój firm. To dzięki niemu możemy szybko reagować na zmieniające się potrzeby rynku i aktualizować programy kształcenia.

Nie chodzi jednak o mechaniczne dostosowywanie studiów do chwilowej mody. Zadaniem uczelni jest łączenie trwałych fundamentów akademickich z umiejętnościami, które mają realną wartość w praktyce.

Na koniec – co uważa Pani dziś za największe wyzwanie stojące przed szkolnictwem wyższym?

Jednym z najważniejszych wyzwań jest nauczenie młodych ludzi świadomej współpracy ze sztuczną inteligencją. Musimy pokazywać, gdzie kończy się rola technologii, a zaczyna odpowiedzialność człowieka.

AI będzie coraz silniej obecna w naszym życiu zawodowym i prywatnym. Nie chodzi o walkę z AI ani o uczenie studentów korzystania z kolejnego narzędzia. Chodzi o wychowanie ludzi, którzy potrafią myśleć samodzielnie, współpracować, brać odpowiedzialność za decyzje i odróżniać wiedzę od dobrze brzmiącej imitacji wiedzy.