Nie wszyscy mówią jednym głosem i zapowiadają protest. Trwa spór o nową dzielnicę Krakowa
Protest 22 kwietnia przed Urzędem Miasta
22 kwietnia przed Urzędem Miasta Krakowa zaplanowano protest przedsiębiorców i pracowników z obszaru Płaszów–Rybitwy.
Zgodnie z zapowiedziami organizatorów ma to być sprzeciw wobec kierunku zmian przewidzianych w masterplanie oraz sposobu prowadzenia prac nad dokumentem.
– Protest jest bezpośrednią reakcją na sposób procedowania masterplanu dla obszaru Płaszów–Rybitwy oraz na jego aktualny kierunek – mówi Remigiusz Tytuła, prezes zarządu Klastra Rybitwy.
– W obecnej formie proces może prowadzić do nieodwracalnych skutków: utraty miejsc pracy, osłabienia lokalnej gospodarki i odpływu firm z Krakowa – dodaje.
Równolegle przedsiębiorcy złożyli do urzędu uchwałę zawierającą listę postulatów dotyczących dalszych prac nad masterplanem.
Płaszów–Rybitwy dla gospodarki
Według danych przedstawionych przez Klaster Rybitwy strefa gospodarcza Płaszów–Rybitwy generuje około 9–10 mld zł rocznych przychodów i zapewnia pracę blisko 20 tysiącom osób. Na tym terenie działają zakłady produkcyjne, magazyny, firmy logistyczne, plac hurtowego handlu rolno‑spożywczego, zaplecze kolejowe oraz oczyszczalnia ścieków „Płaszów”.
Obszar położony jest przy głównych trasach transportowych miasta: linii kolejowej E30, obwodnicy Krakowa, drodze ekspresowej S7 i autostradzie A4. W obowiązującym planie miejscowym Płaszów–Rybitwy przeznaczono go przede wszystkim pod rozwój funkcji przemysłowo‑magazynowo‑usługowych, z możliwością lokalizacji zabudowy mieszkaniowej w wybranych fragmentach.
– To nie jest teren do przekształcenia, tylko jeden z fundamentów gospodarki miasta – ocenia Remigiusz Tytuła.
Główne zastrzeżenia przedsiębiorców
Przedsiębiorcy i pracownicy podkreślają, że od kilku miesięcy uczestniczą w konsultacjach dotyczących masterplanu, przedstawiając własne propozycje oparte na danych i analizach ekonomicznych. Ich zdaniem rozwiązania te nie zostały uwzględnione w kolejnych wersjach dokumentu.
Główne uwagi dotyczą zmiany struktury funkcjonalnej obszaru. Zdaniem części przedsiębiorców masterplan prowadzi do stopniowego ograniczania funkcji gospodarczej na rzecz zabudowy mieszkaniowej. Obawiają się, że to może powodować konflikty między mieszkańcami a istniejącymi zakładami.
Środowisko m.in. firm przetwarzających odpady zwraca też uwagę na uwarunkowania środowiskowe: niskie położenie terenu, podmokłe grunty, ryzyko podtopień oraz uciążliwości związane z oczyszczalnią ścieków i instalacjami gospodarki odpadami. W ich ocenie intensywna zabudowa mieszkaniowa w takim otoczeniu jest obarczona wysokim ryzykiem konfliktów.
W uchwale złożonej do UMK przedsiębiorcy postulują m.in.: utrzymanie przemysłowego charakteru kluczowych części Płaszowa i Rybitw, niedopuszczenie wprowadzenia funkcji mieszkaniowych w obecnie planowanej skali, wyraźne strefowanie funkcji i tworzenie buforów dla instalacji uciążliwych czy przygotowanie konkretnych mechanizmów ochrony istniejących firm i miejsc pracy, w tym ewentualnych relokacji.
– Oczekujemy realnego dialogu opartego na faktach, a nie decyzji podejmowanych ponad głowami firm i pracowników – podsumowuje Tytuła.
Spór wśród przedsiębiorców
Jednocześnie nie wszyscy przedsiębiorcy z obszaru Płaszów–Rybitwy utożsamiają się ze stanowiskiem Klastra. Część właścicieli terenów i inwestorów przekonuje, że dalsze utrzymywanie obecnego modelu zagospodarowania blokuje rozwój południa Krakowa i utrwala uciążliwości dla mieszkańców.
Łukasz Ziob, krakowski biznesmen i deweloper, właściciel nieruchomości na Rybitwach, podkreśla, że nie ma jednego wspólnego głosu biznesu w sprawie masterplanu.
Jego zdaniem Klaster Rybitwy reprezentuje „bardzo konkretny sposób myślenia – oparty na utrzymaniu obecnego stanu rzeczy”. – A ten stan oznacza w praktyce dalsze funkcjonowanie obszaru w warunkach, które od lat są źródłem uciążliwości dla mieszkańców – dodaje.
Ziob zwraca też uwagę na sposób prowadzenia sporu. – Niepokojący jest sposób prowadzenia tej debaty – budowanie silnej presji poprzez organizowanie protestów, które mają stworzyć wrażenie szerokiego sprzeciwu społecznego. W XXI wieku powinniśmy być bardzo ostrożni wobec tego typu działań – ocenia.
Według niego dyskusja o przyszłości tej części miasta „nie powinna opierać się na demonstracjach siły, tylko na rzetelnych argumentach i uwzględnianiu wszystkich stron – przedsiębiorców, inwestorów i mieszkańców, którzy na co dzień odczuwają skutki funkcjonowania tego obszaru”.
Nowa dzielnica
Masterplan został opublikowany w Biuletynie Informacji Publicznej w połowie grudnia zeszłego roku jako dokument kierunkowy dla tego obszaru. Wtedy urzędnicy podkreślali, że nie jest to finalna wersja. Przez prawie pięć miesięcy decyzji nie podjął jeszcze prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.
Opracowanie przewiduje przekształcenie terenów poprzemysłowych i kolejowych w wielofunkcyjną dzielnicę z zabudową mieszkaniową i usługową, nową infrastrukturą społeczną oraz rozbudowanym systemem przestrzeni publicznych i terenów zielonych.
– Ten dokument to tak naprawdę doprecyzowanie zasad przekształceń terenów, na konieczność czego wskazywało już Studium z 2014 roku. Zakładane zmiany nie są więc żadną rewolucją, a stopniową ewolucją – mówi Tobiasz Burkot, członek zarządu krakowskiej firmy Instal Kraków S.A.
Dokument zakłada m.in.: utworzenie nowych przestrzeni publicznych i parków, w tym parku rzecznego związanego z rzeką Drwina Długa, rozwój układu drogowego i komunikacji zbiorowej, w tym budowę linii tramwajowej do os. Złocień, etapowe inwestycje do 2050 roku, w tym hermetyzację oczyszczalni Płaszów, udrożnienie Drwiny Długiej, modernizację obwałowań Serafy oraz rozbudowę infrastruktury technicznej.
– Wskazanie jasnych zasad procedowania MPZP i ZPI na tym obszarze da miastu i mieszkańcom szereg korzyści: przyspieszony rozwój infrastruktury komunikacyjnej, technicznej i społecznej, zwiększenie wskaźników powierzchni biologicznie czynnej, co z kolei ograniczy ryzyko powodziowe – dodaje Burkot.
Wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur podkreśla, że istotnym elementem koncepcji jest zielona infrastruktura oraz poprawa standardów urbanistycznych. – W dobie kryzysu klimatycznego nie możemy sobie pozwolić na dalsze betonowanie Krakowa. W sercu nowej dzielnicy stawiamy zieloną infrastrukturę – mówi.
– Udrożnienie rzeki Drwiny Długiej i stworzenie parku rzecznego to konieczne działania. Zakładamy, że znaczna część powierzchni nowych osiedli pozostanie biologicznie czynna – dodaje wiceprezydent.
Stanowisko miasta: Transformacja i kompromis
– Nasz projekt to efekt wielu godzin rozmów, często bardzo emocjonalnych – wskazuje Stanisław Mazur. – Rola samorządu polega na wyznaczaniu kierunków, które służą dobru wspólnemu w perspektywie kolejnych pokoleń – dodaje.
Wiceprezydent zwraca uwagę, że dokument przewiduje stopniowe zmiany w strukturze funkcjonalnej obszaru.
Mazur zapowiada również działania związane z ograniczeniem uciążliwości środowiskowych. – Do 2030 roku hermetyzacja oczyszczalni Płaszów i modernizacja infrastruktury to nasze priorytety. Przeniesienie zakładów „odorowych” i rewitalizacja brzegów Serafy są kluczowe dla poprawy warunków życia w tej części miasta – podkreśla.
Uwagi i warunki rad dzielnic
Opinie w sprawie masterplanu przedstawiły także rady dzielnic, na których terenie leży znaczna część obszaru Płaszów–Rybitwy.
Rada Dzielnicy XII Bieżanów‑Prokocim pozytywnie zaopiniowała koncepcję, ale pod warunkiem uwzględnienia szczegółowych uwag.
Radni wnioskują o: przewidzenie możliwości doprowadzenia linii metra w rejon os. Złocień, zapewnienie sprawniejszego układu drogowego łączącego dzielnice, w tym bezkolizyjnych przejazdów przez tereny kolejowe na ul. Półłanki, zaprojektowanie na Złocieniu sieci dróg publicznych i chodników między projektowaną zabudową mieszkaniową i usługową, zwiększenie liczby i powierzchni terenów zielonych w centralnej części osiedla czy analizę wpływu nowej zabudowy na stosunki wodne, ze szczególnym uwzględnieniem rzeki Serafy.
W uzasadnieniu rada wskazuje, że dokument ma kluczowe znaczenie dla rozwoju wschodniej części dzielnicy i powinien odpowiadać na potrzeby mieszkańców związane z infrastrukturą i ochroną przed zagrożeniami wodnymi.
Natomiast rada dzielnicy Podgórze w swojej opinii podkreśla, że obszar Płaszów–Rybitwy jest jednym z najważniejszych strategicznie terenów rozwojowych Krakowa.
Zwraca uwagę, że niewłaściwe zaplanowanie tak dużej przestrzeni może prowadzić do obniżenia jakości życia mieszkańców, narastania konfliktów społecznych oraz wzrostu kosztów uzupełniania brakującej infrastruktury publicznej.
Radni ostrzegają, że wprowadzanie zabudowy mieszkaniowej bez odpowiedniej koordynacji może skutkować chaotyczną zabudową oraz niekontrolowanym wymieszaniem funkcji gospodarczych, usługowych i mieszkaniowych.
Wskazują na potrzebę etapowego zagospodarowania terenu oraz wprowadzenia nie tylko wskaźników ilościowych, ale także standardów odległościowych dla infrastruktury społecznej.
Dalsze prace nad dokumentem
Przedsiębiorcy skupieni w Klastrze Rybitwy zapowiadają udział w proteście 22 kwietnia oraz dalsze działania na rzecz zmian w masterplanie. Natomiast władze miasta podkreślają, że dokument ma charakter kierunkowy i będzie jeszcze przedmiotem dalszych analiz i decyzji.
Łukasz Ziob ocenia, że to właśnie na tym etapie powinno dojść do wyważenia interesów poszczególnych grup. – Kierunek zaprezentowany przez miasto jest pierwszą od lat realną próbą uporządkowania tego obszaru. To nie jest projekt idealny, ale jest projektem, który próbuje pogodzić różne interesy i wyznaczyć ramy dla dalszych działań – mówi.
– Nie chodzi o to, by jeden podmiot, niezależnie od swojej skali, narzucał wszystkim swoją wizję. Nie chodzi o blokowanie zmian, tylko o to, żeby w końcu stworzyć przestrzeń, w której da się normalnie funkcjonować – zarówno prowadzić biznes, jak i żyć – dodaje.