Niedziela Palmowa i kłamstwo smoleńskie. Co abp Jędraszewski mówił na Wawelu?
W wygłoszonej homilii metropolita krakowski zwrócił uwagę, że ponad dwa tysiące lat temu były osoby, które nie uwierzyły w Jezusa: Judasz, arcykapłani, faryzeusze, uczeni w Piśmie, Piłat i Herod. Z kolei świat, który się wówczas uląkł, uosabia św. Piotr. Ale był też świat, który uwierzył: Maryja, Jan, niewiasty pod krzyżem; dobry łotr, który mówił „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”; setnik, który oddał chwałę Bogu i mówił: „Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy”; tłumy, które zbiegły się na Kalwarię, jak na widowisko, ale gdy zobaczyły, co się działo, wracały do domów bijąc się w piersi.
– Ten szczególny podział na świat, który uwierzył, który nie uwierzył i który się uląkł ma jedno kryterium: wiara – wiara w Boga, który do końca umiłował świat, który tak umiłował świat, że dał swojego Syna – podkreślił metropolita dodając, że kluczem do tego radykalnego podziału, sięgającego w swoich skutkach aż po wieczność, jest stosunek do prawdy.
Prawda i kłamstwo
Duchowny zaznaczył, że jeśli człowiek wyrzeknie się prawdy, albo w chwili próby ulęknie się, to „będą wołać kamienie”.Przywołał w tym kontekście słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, które miał wypowiedzieć 10 kwietnia 2010 roku w Katyniu: „Katyń i kłamstwo katyńskie stały się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruły relacje między Polakami i Rosjanami. Nie da się budować trwałych relacji na kłamstwie. Kłamstwo dzieli ludzi i narody. Przynosi nienawiść i złość. Dlatego potrzeba nam prawdy. (…) Zbrodnia Katyńska już zawsze będzie przypominać o groźbie zniewolenia i zniszczenia ludzi i narodów. O sile kłamstwa. Będzie jednak także świadectwem tego, że ludzie i narody potrafią – nawet w czasach najtrudniejszych – wybrać wolność i obronić prawdę”.