Nielegalnie wjechał na Rynek Główny. Skończyło się uszkodzeniem murku
Obejrzeli zapis z monitoringu
Jak już informowaliśmy, rozpadł się murek nieopodal kościoła św. Wojciecha w centrum miasta.
Jakiś czas temu na miejsce udał się pracownik Wydziału Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa. Chciał sprawdzić stan techniczny murku.
– Oględziny miejsca nie pozwoliły na ustalenie przyczyny uszkodzenia – przekazywał nam Piotr Subik z biura prasowego krakowskiego magistratu.
Sprawa została przekazana do Zarządu Dróg Miasta Krakowa, z prośbą o naprawę murku. Jednocześnie strażnicy miejscy zostali poproszeni o przeglądnięcie zapisu z monitoringu.
Nie miał zezwolenia
Teraz już wszystko stało się jasne. Jak informują urzędnicy, 14 stycznia tego roku murek został uszkodzony przez kierowcę samochodu, który nie miał zezwolenia na wjazd na Rynek Główny. W tym dniu nie były organizowane żadne imprezy czy inne wydarzenia.
W ostatnich dniach informację w tej sprawie przekazano do Zarządu Dróg Miasta Krakowa. ZDMK ma ustalić dane sprawcy, żeby można było wystąpić do niego z roszczeniami z tytułu kosztów, jakie miasto poniosło za naprawę murku.