NIK: Nieprawidłowości przy budowie Kraków Areny. ARM: nie zgadzamy się
Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła raport z realizacji zadań publicznych przez spółki komunalne. Kontrolerzy wytknęli nieprawidłowości m.in. Agencji Rozwoju Miasta, która była odpowiedzialna za budowę hali widowiskowo-sportowej w Czyżynach.
Kraków Arena w „15 z nieprawidłowościami”
NIK ocenia, że samorządy, powierzając swoim spółkom zadania, w większości nie przeprowadzały przed ich rozpoczęciem analiz biznesowych (m.in. szacowanie kosztów i korzyści), które potwierdzałyby czy poszczególne przedsięwzięcia są ekonomicznie uzasadnione, a wybrany model realizacji jest optymalny.
– W efekcie blisko 40 proc. przedsięwzięć, w które angażowały się spółki komunalne, było przygotowanych nierzetelnie. To z kolei wpływało na częste zmiany koncepcji przedsięwzięć, wydłużanie czasu ich realizacji (w przypadku 30 proc. przedsięwzięć średnie opóźnienie wyniosło blisko 15 miesięcy) oraz zwiększanie kosztów. Łączne koszty przedsięwzięć skontrolowanych przez NIK wzrosły o 7 proc. (tj. o prawie 224 mln zł) w stosunku do założeń – czytamy w raporcie.
NIK zbadała 55 przedsięwzięć. 15 przeprowadzono z nieprawidłowościami. W tym gronie znalazła się Kraków Arena. – Agencja Rozwoju Miasta SA w Krakowie, należąca do Miasta Krakowa, w sposób niezgodny z warunkami umowy zwiększyła koszty budowy Hali Widowiskowo-Sportowej o 75,5 mln zł (stanowiło to 20 proc. wszystkich wydatków poniesionych na tę budowę), z czego niemal 23 mln zł wydano z naruszeniem prawa – informuje NIK.
ARM: Nie zgadzamy się z raportem
Agencja Rozwoju Miasta odpiera zarzuty. Twierdzi, że w raporcie NIK nie wziął pod uwagę wielu istotnych dokumentów i okoliczności.
– W trakcie realizacji inwestycji podjęto decyzję o wykonaniu dodatkowych prac, które w znaczący sposób, co potwierdziła NIK, wpłynęły na poprawę funkcjonalności obiektu. Prace zrealizowała ta sama firma, która budowała halę. To pozwoliło na zaoszczędzenie publicznych środków – mówi Katarzyna Fiedorowicz-Razmus, rzeczniczka Agencji Rozwoju Miasta.
– Wybór wykonawcy w trybie innym niż zastosowała spółka, kwestionowanym przez NIK, znacznie podniósłby koszty inwestycji oraz wydłużyłby czas jej realizacji. Fakt, że inwestycja była prowadzona w sposób prawidłowy potwierdzają również eksperci z Politechniki Krakowskiej w raporcie z czerwca 2015 roku – dodaje rzeczniczka.
Zdaniem ARM raport jest nierzetelny, bo kontrola NIK zakończyła się we wrześniu 2014 roku i obejmowała jedynie cztery pierwsze miesiące działalności Kraków Areny. – Ocena NIK w tej kwestii była co najmniej przedwczesna. Mamy jeden z najnowocześniejszych obiektów na świecie, a opinie po wielu wydarzeniach są pozytywne – podkreśla Fiedorowicz-Razmus.
Fiedorowicz-Razmus przywołuje raport z lipca 2015 roku. Wynika z niego, że inwestycja została przynosić dochody już rok po rozpoczęciu działalności. – Na początku przewidywano, że hala zacznie przynosić dochody dopiero w 2017 roku – przypomina rzeczniczka.