Nocny patrol ze strażnikami miejskimi. „Wszystko zaczyna się od alkoholu. Na umór piją też nieletni”

– Kiedyś pomagaliśmy 16-latkowi, który kompletnie pijany leżał na ławce na Bulwarach Wiślanych. Świadkowie mówili, że chwilę wcześniej szedł w kierunku rzeki. Mało brakowało, a wpadłby do Wisły – opowiadają strażnicy miejscy, z którymi poszliśmy na nocny patrol.

Pokazywaliśmy już centrum Krakowa z punktu widzenia mieszkańców oraz przedsiębiorców. Tym razem spojrzymy na nie oczami strażników miejskich, z którymi byliśmy w piątek na nocnym patrolu.

Wysiadamy pod komisariatem przy Rynku Głównym. Strażnicy jadą dalej. Dla nich to jeszcze nie koniec nocnej pracy. Następnego dnia opublikują podsumowanie swoich działań: „główne interwencje służb dotyczyły: zakłócania porządku i spoczynku nocnego, w tym naruszania przepisów tzw. „uchwały antyhałasowej”, spożywania alkoholu w miejscach objętych zakazem, zaśmiecania i zanieczyszczania miejsc publicznych oraz naruszania przepisów uchwały o parku kulturowym „Stare Miasto” i „Kazimierz ze Stradomiem”, ze szczególnym uwzględnieniem nielegalnego handlu, występów ulicznych bez zezwoleń, a także reklamowania działalności oraz usług”.