Ponad 570 milionów złotych warta jest piłkarska reprezentacja Polski, biorąc pod uwagę wszystkie publikacje w Internecie przez rok na temat 23 kadrowiczów – podaje Arskom Group we współpracy z Pentagon Research. W zestawieniu znaleźli się Bartosz Kapustka i Krzysztof Mączyński, których łączna wartość to prawie 30 milionów złotych.
Lewandowski przed Krychowiakiem
Najwięcej warty jest Robert Lewandowski. O napastniku Bayernu Monachium i kapitanie kadry Adama Nawałki internetowe media od marca 2015 roku do lutego 2016 pisały ponad 26 tysięcy razy. Szacowana wartość jednego z najlepszych piłkarzy świata wynosi ponad 105 milionów złotych.
Drugi jest Grzegorz Krychowiak, o którym pojawiło się ponad 10 tysięcy publikacji wartych 45 milionów złotych. – Zainteresowanie mediów reprezentacją jest bardzo duże. Zawsze staram się znaleźć czas na wywiad, bo wiem, że moją grą interesuje się bardzo wielu kibiców. Jestem też aktywny w portalach społecznościowych, gdzie mam bezpośredni kontakt z fanami. To dla mnie bardzo ważne – mówi zawodnik Sevilli.
Kapustka przed Mączyńskim
Krzysztof Mączyński z Wisły Kraków nie zagra w najbliższych sparingach z Serbią i Finalndią z powodu rehabilitacji. Na zgrupowanie udał się za to Bartosz Kapustka z Cracovii. Medialna wartość krakowskich przedstawicieli wynosi prawie 30 milionów złotych. 16. miejsce w badaniu zajął pomocnik Pasów, który jesienią przebojem wdarł się do reprezentacji. O 20-latku w Internecie pojawiło się ponad 3700 publikacji, których wartość wyceniona została na ponad 15 milionów złotych. 19. jest 29-letni pomocnik Białej Gwiazdy (3254 publikacji wartych 12 815 tysięcy).
– Wygenerowana przez reprezentantów kwota ekwiwalentu reklamowego robi wrażenie. Większość wielkich reklamodawców w Polsce nie wydaje takich kwot na promowanie swoich produktów. Sukces medialny naszych zawodników nie byłby oczywiście możliwy bez sukcesu sportowego. To dzięki niemu wdarli się do serwisów informacyjnych. W 2016 roku wartość mediowa kadrowiczów powinna zresztą wzrosnąć, zwłaszcza jeśli wyjdziemy z grupy na Euro – uważa Krzysztof Damaradzki, dziennikarz „Forbesa”.