Prezes Tauronu: Liczymy na współpracę z mieszkańcami
Edukacja to główny cel spółki, województwa, miasta, staży pożarnej oraz kominiarzy, którzy rozpoczęli akcję „Oddychaj powietrzem”. – Kraków ma duży problem ze smogiem – zimą większy, latem mniejszy. Mamy wiosnę i trochę media przestały się tematem interesować. Uważamy, że trzeba walczyć ze smogiem i chcemy to robić przez cały rok – przekonuje Filip Grzegorczyk, prezes zarządu Tauron Polska Energia.
Władze spółki deklarują, że będą wspierać likwidację niskiej emisji oraz ją ograniczać. – Liczymy na współpracę z mieszkańcami, która zaowocuje polepszeniem jakości powietrza – stwierdza Grzegorczyk.
Minister Andrzej Adamczyk, który nie był obecny na krakowskim rynku, również włączył się w akcję. – Kodeks urbanistyczno-budowlany, nad którym pracuje nasz resort, wprowadzi efektywne narzędzie w zakresie właściwego kształtowania polityki transportowej, urbanizacji czy tworzenia terenów zielonych – napisał szef Ministerstwa Budownictwa i Transportu.
– Cieszy mnie, że ta akcja rozwija się na Śląsku oraz w Małopolsce. Przed nami Podkarpacie i świętokrzyskie. Chcemy, aby przez poprawę powietrza małopolskie uzdrowiska zostały uzdrowione. Walczymy ze smogiem poprzez gazyfikację i odnawialne źródła energii - stwierdził Józef Pilch, wojewoda małopolski.
Jak dodaje Pilch, równie ważna jest akcja, która wiąże się z okresem grzewczym, czyli zakładanie czujników czadu, które mogą uratować nam życie. Dlatego w czasie trwania kampanii te urządzenia będą rozdawane mieszkańcom.
Kominiarze na froncie
W Krakowie jest ok. 300 kominiarzy. Zdaniem Witolda Śmiałka, doradcy prezydenta ds. jakości powietrza, powinni oni dostać odpowiednie narzędzia prawne, aby mogli w lepszy sposób kontrolować i nadzorować przewody kominowe. – Wysłaliśmy do Ministerstwa Środowiska pakiet zaproponowanych przez nas zmian. Również te, które dotyczą kominiarzy – mówi Śmiałek.
Waldemar Drożdżol, prezes Korporacji Kominiarzy Polskich dodaje, że kominiarze od zawsze chronią środowiska. – To jedna z najtańszym form zmniejszania zapylania atmosfery. To, co wyjmujemy z przewodów, nie trafia już do środowiska i do naszego organizmu – podkreśla Drożdżol.