Ruchome schody na Rondzie Mogilskim będą w końcu uruchomione. Wykonawca na zlecenie urzędników ZIKiT tworzy jeszcze elementy zadaszenia, ale prace zakończą się w ciągu 4 dni. Potem do pracy przystąpią mechanicy, którzy naprawią samą konstrukcję schodów. Koszt inwestycji to 750 tys. złotych.
Podczas budowy Ronda Mogilskiego nikt nie przewidział, że ruchome schody będą się psuć. Narażone na działanie deszczu oraz śniegu psuły się co kilka dni. Pewnego razu zostały unieruchomione na stałe. Teraz urzędnicy zamierzają zakończyć nieustanną walkę o uruchomienie (nie)ruchomych schodów.
Najpierw zadaszenie
Od wczoraj na Rondzie Mogilskim trwają prace związane z dokończeniem konstrukcji chroniącej schody: zarówno ruchome, jak i stałe. Szkielet zadaszenia powstał już ponad miesiąc temu, jednak wykonawca inwestycji nie umieścił kluczowego elementu, czyli dachu. Teraz urzędnicy deklarują, że cały projekt uda się im sfinalizować do połowy lutego.
Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu informuje, że do 15 lutego mogą wystąpić pewne utrudnienia w poruszaniu się po Rondzie Mogilskim. – Mogą pojawić się pewne niedogodności, ale potrwają one maksymalnie przez cztery dni – mówi przedstawiciel miejskiej jednostki. Koszt budowy zadaszenia to kwota rzędu 750 tysięcy złotych.
Mechanizm schodów naprawi ARM
Jak tylko urzędnicy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu zadaszą schody, to do naprawy zniszczonych elementów mechanizmu przystąpią przedstawiciele Agencji Rozwoju Miasta. – Remont schodów będzie wykonany w ramach gwarancji, dlatego za to zadanie odpowiada ARM, która budowała rondo Mogilskie – informuje Michał Pyclik.
W Agencji Rozwoju Miasta przyjęli harmonogram prac. Wynika z niego, że wszystkie ruchome ciągi będą działać od pierwszego marca 2014 roku. Za pracę robotników zapłaci prywatna firma, która wykonywała schody. Za zepsute elementy podlegające wymianie trzeba będzie znaleźć pieniądze w miejskiej kasie.