Dariusz Dudka: Do powrotu przekonał mnie Paweł Brożek

Po niemal sześciu latach Dariusz Dudka ponownie przymierzył koszulkę z białą gwiazdą. Na razie tylko podczas oficjalnej prezentacji, ale już w niedzielę, w Wielkich Derbach Krakowa, może dostać szansę powtórnego debiutu w barwach Wisły Kraków.

Piłkarz związał się z krakowskim klubem półtoraroczną umową. O jego powrocie pod Wawel mówiło się jeszcze jesienią, gdy nie mógł znaleźć klubu po rozstaniu z Levante. Ostatecznie wybrał ofertę Birmingham City. Jednak krótkoterminowy kontrakt upłynął z końcem roku, a Anglicy nie zdecydowali się na jego przedłużenie i krakowska opcja znów stała się tematem godnym rozważenia.

Dudka zdradził, że do dołączenia do zespołu Franciszka Smudy przekonał go… Paweł Brożek. – Od pół roku namawiał mnie, żebym spotkał się z kierownictwem i porozmawiał o kontrakcie. Zdecydowałem się na to w połowie stycznia i rozpoczęliśmy negocjacje – przyznał.

Gwiazda na zakręcie

W środowisku piłkarskim transfer ten określany jest mianem co najmniej bardzo udanego z tendencją do świetnego. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że takie stwierdzenie obarczone jest pewnym ryzykiem, bo kariera defensywnego pomocnika ostatnio mocno wyhamowała. Z Krakowa do Auxerre odchodził ze statusem gwiazdy ligi za 2,5 miliona euro. Został podporą francuskiego klubu i mocnym punktem reprezentacji Polski, w której dorobił się miana Wybitnego Reprezentanta (65 oficjalnych występów).

Wszystko załamało się po Euro 2012. Po opuszczeniu Francji „Dudi” nie poradził sobie ani w Hiszpanii, ani w Anglii.  – Rzeczywiście, ostatnie dwa lata nie były zbyt dobre. Grałem niewiele, ciągnęły się za mną kontuzje – opowiada. – Jednak przyszedłem tutaj po to, by się odbudować i móc znów zaistnieć, także w kontekście reprezentacji.

Ponowny debiut w derbach?

Pierwszą okazję do pokazania się kibicom otrzyma być może już w najbliższą niedzielę, w arcyważnym spotkaniu derbowym. Franciszek Smuda kilka dni temu przyznał, że najprawdopodobniej wpisze nowy nabytek do kadry meczowej. Otwartym pozostaje natomiast pytanie o funkcję, jaką przyjdzie mu pełnić na boisku. Jego nominalna pozycja w środku pola jest bowiem w Wiśle mocno obsadzona. Luki konieczne do zapełnienia pojawiają się za to w defensywie.

– Z trenerem rozmawialiśmy o pozycji numer sześć, czyli defensywnego pomocnika. Jeśli zajdzie potrzeba, to mogę uzupełnić skład na innej, czy to w środku, czy na bokach defensywy. Jestem dość dobrze przygotowany fizycznie. Brakuje mi tylko typowo piłkarskiego ogrania, dlatego myślę, że powrót do najwyższej formy nie zajmie mi dużo czasu – mówi sam zainteresowany. Dudka będzie występował na boisku w koszulce z numerem 5.