Pionierskie badania archeologów z UJ przyniosły zaskakujące wyniki [ZDJĘCIA]
Krakowscy naukowcy z Instytutu Archeologii UJ zakończyli prace badawcze na terenie południowej Jordanii. Ich efektem są odkrycia zmieniające dotychczasowe myślenie o rozwoju cywilizacji w tym rejonie.
Celem badaczy było ustalenie znaczenia rejonu południowej Jordanii w latach 3700–1950 p.n.e. Jak przekonują naukowcy, był interesujący okres dla Bliskiego Wschodu, bo to właśnie wówczas na tych terenach rodziła się cywilizacja, rozwijały się rolnictwo i rzemiosło, rozkwitał handel dalekosiężny, a także powstawały pierwsze ośrodki o charakterze miejskim i elementy kultury, znane z dzisiejszego świata.
– Pomiędzy Egiptem faraonów a Mezopotamią Sumerów leżały właśnie tereny obecnej Jordanii będące dziś białą plamą jeśli chodzi o badania tego okresu – mówi dr Piotr Kołodziejczyk, kierownik ekspedycji.
Naukowcy jak alpiniści
Archeolodzy rozpoczęli swoją pracę w ubiegłym roku na dwóch, nieznanych dotąd stanowiskach – Faysaliyya i Munqata’a. Pierwsze z nich to gigantyczny kompleks osadniczo-gospodarczy położony na pustyni w rejonie miejscowości Shawbak. Naukowcy odkopali tu m.in. kamienne mury otaczające znacznych rozmiarów zagrodę z pomieszczeniami gospodarczymi i mieszkalnymi. W innym miejscu zlokalizowali konstrukcje kamienne związane z okresem tzw. epoki miedzi (chalkolitu). Poznanie wieku tych struktur było możliwe dzięki znaleziskom naczyń ceramicznych, narzędzi kamiennych i krzemiennych. Badania laboratoryjne pobranych próbek pozwolą na doprecyzowanie datowań i zdobycie większej liczby informacji na temat znalezisk.
Drugie badane stanowisko – Mungata’a – było dla naukowców sporym wyzwaniem. Rejon położony jest bowiem w głebokiej górskiej dolinie. Dojście do stanowiska archeologicznego było możliwe jedynie stromą ścieżką po kilkusetmetrowej grani, którą trzeba było znosić sprzęt i zapasy żywności oraz wody. Jednak wysiłek naukowców się opłacił. – W tej niedostępnej górskiej dolinie odkryliśmy coś zupełnie niezwykłego. Osadę istniejącą tutaj od okresu neolitu ceramicznego z kamiennymi murami i centralnym budynkiem. Podejrzewamy, że mógł to być dom wodza lub rodzaj wczesnej świątyni. Wokół murów znaleźliśmy mnóstwo zabytków gospodarczych takich jak rozcieracze, kamienie żarnowe, groty strzał, ale również ogromną ilość ceramiki: naczynia zasobowe prawdopodobnie do przechowywania zapasów żywności – wyjaśnia dr Piotr Kołodziejczyk.
Zaznacza, że Munqata’a jest najdalej wysuniętą na wschód osadą związaną z późną fazą neolitu, jaką do tej pory odkryto. – Nasze badania można uznać za pionierskie, ponieważ nikt wcześniej nie prowadził prac wykopaliskowych w tym niedostępnym górskim terenie. Podobnych stanowisk jest tam na pewno więcej. Zamierzamy sondować kolejne w najbliższych latach – stwierdza. W projekcie finansowanym jest z grantu Narodowego Centrum Nauki biorą udział pracownicy, doktoranci oraz studenci Instytutu Archeologii UJ w ramach obowiązkowych praktyk.