Czekając na autobus, pasażerowie bardzo często sięgają po papierosa, niestety bardzo rzadko wyrzucają niedopałki do kosza na śmieci. – Przed przystankiem na rondzie Grunwaldzkim na chodniku i trawie leży tona papierosów, a wystarczyłoby postawić tam kosz – zgłasza nasz Czytelnik. Choć MPO było sceptyczne, dziś po południu dostawi w tym miejscu pojemnik na odpady.
Przystanek autobusowy na rondzie Grunwaldzkim w stronę centrum przy Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej "Manggha" to ważny punkt przesiadkowy na komunikacyjnej mapie Krakowa. Jak wiadomo, na przystanku nie wolno palić, dlatego pasażerowie czekający na swój kurs palą przed nim. – I dobrze – komentuje czytelnik Robert. – Problem w tym, że przed tym przystankiem, koło przejścia dla pieszych, koło schodów na planty i koło budki telefonicznej, nie ma kosza na śmieci, więc tona papierosów ląduje na chodniku i trawie. Zdaniem mieszkańców, o ile chodniki są sprzątane, o tyle z trawy nikt niedopałków nie zbiera. – Wygląda to okropnie. A wystarczyłoby postawić tam kosz na śmieci – komentuje Robert.
Czy to ryzyko pomoże?
Pomysł dostawienia w tym miejscu kosza na śmieci podsunęliśmy Miejskiemu Przedsiębiorstwu Oczyszczania. Początkowo sceptyczne, pozostawiło pytanie otwartym i wysłało na miejsce inspektorów, którzy mieli sprawdzić zasadność dostawienia kosza na odpady. – Jeśli trzeba będzie, to dostawią – mówiła w rozmowie z LoveKraków.pl kilka dni temu Krystyna Paluchowska, rzecznik miejskiej jednostki. – Jak rozumiem na przystanku jest kosz? Pytanie czy ludzie korzystają z tej możliwości i czy gdyby ustawić dodatkowy pojemnik, to niedopałki lądowałyby w nim czy też nie? – zastanawiała się rzecznik.
Jak udało nam się dowiedzieć, MPO postanowiło zaryzykować i wdrożyć w życie pomysł naszego Czytelnika. – Dostawimy kosz uliczny najpóźniej dziś po południu – informuje Paluchowska. – Inspektorzy chcą zaryzykować i przekonać się, czy to pomoże w utrzymaniu czystości w tym miejscu, bo przecież to ważny punkt przesiadkowy. Mamy tego świadomość – przekonuje.