Smuda sztukuje obronę. Szóste ustawienie w siódmym meczu?
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w Lubinie środek obrony Wisły Kraków stworzy dwóch niedoświadczonych młodzieżowców. Wobec absencji kilku podstawowych zawodników, Franciszek Smuda znów musi się sporo nagłowić, by zestawić sensowną defensywę.
Zagłębie i Wisła zmierzą się w poniedziałek o godz. 18, na zakończenie 28. serii gier T-Mobile Ekstraklasy. Taki termin sprzyja gościom. Przy Reymonta liczą, że do tego czasu uda się postawić na nogi Gordana Bunozę, który zachorował na anginę. I w ten sposób choć częściowo ugasić pożar w linii obrony, spowodowany serią niefortunnych wypadków.
Młodzież na ratunek
Na dziś wyłączonych z gry jest bowiem aż trzech nominalnych środkowych obrońców. Oprócz Bunozy są to Arkadiusz Głowacki (pauza za czerwoną kartkę w meczu z Legią) i Marko Jovanović (dopiero pod koniec kwietnia ma szansę wrócić do treningów z drużyną). Alternatywą dla nich mógłby być Dariusz Dudka, jednak i jego zabraknie w autokarze do Lubina. Na dzisiejszym treningu odniósł kontuzję mięśnia dwugłowego uda. – Chciał ruszyć i „dwójka” poszła. Zawsze coś się wydarzy… – narzeka „Franz”.
– Nie mamy jak skręcić defensywy, to nasz największy ból. Zawsze mówiłem, że nawet jak dwóch wypadnie to jest niedobrze. Na naszą kadrę to niesamowicie dużo – kontynuuje były selekcjoner. W tej sytuacji do łatania dziur na środku bloku defensywnego szykują się 21-letni Michał Nalepa i o rok od niego młodszy Alan Uryga. Jeśli znajdą się w wyjściowym składzie, będą najmniej doświadczoną parą stoperów w całej Ekstraklasie. Na najwyższym poziomie rozgrywek łącznie zagrali dopiero 20 razy (odpowiednio 9 i 11)! Jakby tego było mało, Uryga długo leczył odniesioną latem kontuzję i w tym sezonie w pierwszym zespole nie rozegrał jeszcze ani minuty.
Obrona winna zadyszki?
Warto zauważyć, że byłoby to także szóste ustawienie tej formacji w siódmym meczu Białej Gwiazdy w 2014 roku. Smuda tylko w dwóch pierwszych kolejkach, z Piastem i Cracovią, mógł złożyć ją optymalnie. W wyjściowej „11” grali wtedy Burliga, Głowacki, Bunoza i Piotr Brożek. Co ciekawe, zakończyły się one jak dotąd jedynymi wiosennymi zwycięstwami Wisły.
W kolejnych czterech spotkaniach, gdy z powodu nadmiaru żółtych kartek nie mogli wystąpić Burliga, Głowacki i Brożek, było już znacznie gorzej. Ze „sztukowaną” defensywą krakowianie zremisowali wyjazdowe starcia z Lechią i Legią, a na własnym podwórku dali się pokonać Ruchowi i Zawiszy.
Oczywiście, trudno obarczać pełną odpowiedzialnością za gorsze wyniki obrońców. Spore zastrzeżenia w wymienionych spotkaniach można było mieć przede wszystkim do skuteczności pod bramką rywali. Stara piłkarska prawda mówi jednak, że drużynę buduje się od obrony. Niestety, w ostatnich tygodniach szkoleniowiec Białej Gwiazdy zamiast stawiać szczelny mur, zajmuje się odbudową walących się kolejno baszt. A to musi odcisnąć ślad na postawie całego zespołu.
Prawdopodobna wyjściowa jedenastka Wisły na mecz z Zagłębiem Lubin:
Miśkiewicz – Burliga, Nalepa, Uryga, Piotr Brożek – Stjepanović, Chrapek – Sarki, Stilić, Garguła – Paweł Brożek