Papiery, plastikowe opakowania, skorupki jaj i obierki z ziemniaków – taki widok mają przy oknach mieszkańcy ulicy Felicjanek. – Potrzeba tu więcej koszy na śmieci – zgłasza nasz Czytelnik. MPO jest zbulwersowane nadesłanymi przez nas zdjęciami, jednak zdaniem jednostki problemem nie jest brak dodatkowych pojemników na odpady.
MPO: To całkowity brak kultury
Według naszego Czytelnika, potrzebne jest dostawienie koszy na śmieci przy ulicach: Felicjanek, Małej, Bożego Miłosierdzia, Emila Zagadłowicza. – Na ulicy Felicjanek znajdują się m.in. Cafe Szafe, angielska kawiarenka, sklep papierniczy, sklep z antykami czy militariami – wylicza Marek. – Na dodatek jest tutaj strefa płatnego parkowania, gdzie przyjezdni zostawiają swoje samochody, a drobne śmieci z podróży wyrzucają gdzie popadnie. Najbliższe pojemniki na odpady znajdują się pośrodku ulicy Smoleńsk przy zakonie Sióstr Felicjanek, a także przy ulicy Retoryka. – Widać, że jest potrzeba zainstalowania co najmniej dwóch koszy przy ulicy Felicjanek – ocenia.
Nadesłane przez nas zdjęcia wywołały w Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania niemałe oburzenie. – Nie wiem jak panią, ale mnie te zdjęcia zbulwersowały – komentuje Krystyna Paluchowska, rzecznik miejskiej jednostki. – Już nawet nie dlatego, że ulica ta była sprzątana i ktoś wyrzucił śmieci na ulicę, ale bardziej, że wyrzucił odpady kuchenne. Może jeszcze przez okno?! – oburza się w rozmowie z LoveKraków.pl rzecznik MPO. – Uważam, że jest to wyrazem całkowitego braku kultury.
Tu nie chodzi o kosz uliczny
W opinii Paluchowskiej nie chodzi tu bowiem o to, że przechodzień nie mógł akurat w tym miejscu wyrzucić do kosza pustej butelki po napoju czy papierka po ciastku. W tym przypadku dostawienie dodatkowych koszy na śmieci nie jest najważniejsze, ponieważ problem tkwi gdzie indziej. – Obierków z ziemniaków w kieszeni chyba nikt nie trzyma? Nie chodzi tu o kosz uliczny dla przechodniów, przemieszczających się mieszkańców, dla turystów, ale o czyjeś lekceważenie obowiązującego prawa – stwierdza Paluchowska.
Warto podkreślić, że odpady na ulicy nie są odpadami komunalnymi, lecz pochodzącymi z domów lub firm, dlatego właściciele nieruchomości mają obowiązek wrzucać je do pojemników na swojej posesji, zgodnie ze złożonymi deklaracjami. Rzecznik podkreśla również, że ulice w tym rejonie są sprzątane na bieżąco, a odpady zostały wyrzucone na kilka godzin po sprzątaniu i przed kolejnym przyjazdem służb.
Kosze nie będą dostawiane
Jak ustaliliśmy, kosze nie będą dostawiane przy krótkich uliczkach, które dochodzą do głównych. Po pierwsze dlatego, że w danym rejonie istnieje ścisła zabudowa i wąskie chodniki, w związku z czym nie byłoby tam swobodnego przejścia dla matek z wózkami dziecięcymi czy dla niepełnosprawnych. – W tej zabudowie często również sami mieszkańcy nie życzą sobie kosza pod oknem – informuje Paluchowska. Zdaniem MPO, jeśli kierownik kawiarni czy sklepu uzna, że kosz jest potrzebny klientom, może go ustawić, pod warunkiem, że znajdzie odpowiednio dużo miejsca.
Po drugie dlatego, że kilka kroków dalej są ustawione kosze uliczne. – Na ulicy Smoleńsk znajduje się osiem koszy, na Zwierzynieckiej trzynaście, a przy ulicy Retoryka jedenaście – wylicza rzecznik. Od rynku do pierwszej obwodnicy łącznie ustawionych jest 860 koszy. – To bardzo duża liczba – zaznacza. – Przy każdej dłuższej ulicy, gdzie jest zwiększony ruch pieszych, umieszczane są trzy lub cztery kosze.
Mimo że kosze nie będą dostawiane, dzięki naszej interwencji MPO zwróci szczególną uwagę na czystość powyższych ulic oraz skontroluje nieruchomości pod kątem właściwego utrzymania porządku. – Tak czy inaczej będziemy monitorowali ten rejon. Śmieci zostaną uprzątnięte, jak co dzień. Dodatkowo nieruchomości zostaną poddane kontroli pod kątem właściwego utrzymania czystości na posesjach.
Zdjęcia nadesłane przez Czytelnika