Marsz Świeckości przeszedł przez Stare Miasto [Zdjęcia]

Ulicami Starego Miasta przeszedł w sobotę Marsz Świeckości, którego celem było wyrażenie dezaprobaty wobec zanikającego rozdziału państwa od Kościoła katolickiego. Marsz, organizowany w Krakowie po raz trzeci, był jednym z wydarzeń trwających od czwartku do niedzieli Dni Świeckości.

Politycy sprzedają neutralność za głosy

– Chcemy zaprotestować przeciwko klerykalizacji życia publicznego, to znaczy tworzeniu prawa zgodnie z oczekiwaniami Kościoła katolickiego. Uważamy, że takie działania są społecznie szkodliwe – mówi Mateusz Burzawa z organizującej wydarzenie Koalicji Postęp i Świeckość.

Burzawa tłumaczy, że problem braku świeckości dotyczy wielu sfer życia publicznego. Jako przykłady wymienia m.in. utrudniony dostęp kobiet do świadczeń medycznych, regulacje dotyczące finansowania Kościoła czy pomoc szkoły w organizowaniu rekolekcji. Jak mówi, celem marszu jest wpływanie na działanie instytucji państwowych, ponieważ to ich zadaniem jest pilnowanie neutralności w kwestiach wyznaniowych. – Politycy, chcąc zdobyć poparcie osób wierzących, wprowadzają klerykalne prawo. Za głosy wyborców sprzedają neutralność światopoglądową państwa – ocenia organizator.

Cykl debat

Uczestnicy marszu przeszli z placu Szczepańskiego na Rynek Główny, a następnie przed budynek magistratu i pod pomnik Tadeusza Boya-Żeleńskiego w pobliżu Wawelu. W trakcie demonstracji zabierali głos przedstawiciele środowisk lewicowych, w tym Anna Grodzka, Jan Hartman i Joanna Senyszyn. Na plac Szczepański przyszli też z transparentami przedstawiciele ruchu pro-life.

Hasło przewodnie tegorocznej edycji Dni Świeckości to „Nie ma wolności bez świeckości”, które ma stanowić odwołanie do 25-lecia wolnych wyborów w Polsce. W programie znalazły się debaty dotyczące spraw związanych z relacjami państwo-Kościół, m.in. klauzuli sumienia czy neutralności światopoglądowej mediów publicznych. Na niedzielę zaplanowano rozmowy o cenzurze kościelnej w sztuce i światopoglądzie pokolenia okresu transformacji.