Podopieczni Radosława Sobolewskiego ostatni mecz o punkty rozegrali w Niepołomicach z Sandecją Nowy Sącz 13 listopada, a potem jeszcze przez prawie trzy tygodnie trenowali w ośrodku w Myślenicach. Spotkali się w sparingu ze Stalą Mielec (1:1, drugi mecz kontrolny z Górnikiem Łęczna został odwołany), a wspólną aktywność w tym roku zakończyli w ubiegły piątek grą wewnętrzną.
W czasie jednego z treningów po zakończeniu rywalizacji w lidze staw skokowy skręcił bramkarz Mikołaj Biegański. Potrzebny był zabieg, który lekarze przeprowadzili w miniony weekend. Przerwa 20-letniego zawodnika ma potrwać około sześciu tygodni, a więc nie będzie on gotowy, by 3 stycznia rozpocząć z drużyną przygotowania do wiosennych spotkań.
Mikołaj Biegański bronił bramki Wisły w 14 z 18 ligowych meczach. Od 15. kolejki trenerzy stawiali na Kamila Brodę, który wcześniej dobrze spisał się w spotkaniu Pucharu Polski z Puszczą Niepołomice. Biegański dodatkowo wystąpił w PP z Motorem Lublin, kiedy krakowski klub odpadł z rozgrywek.