Most Grunwaldzki wyczyszczony. Jego stan potwierdził obawy [ZDJĘCIA]
Po kolejnych tygodniach prac przy remoncie mostu Grunwaldzkiego urzędnicy podkreślają, że decyzja o pilnym rozpoczęciu remontu była potrzebna. Podczas środowego spotkania z mieszkańcami prezydent Aleksander Miszalski zwracał uwagę, że na taki krok zdecydowano się mniej więcej na przełomie roku, w obliczu informacji o stanie przeprawy.
- I bardzo dobrze, że to zrobiliśmy, bo w tej chwili przy rozbieraniu pokazują się dziury w moście, które rzeczywiście, tak jak eksperci domniemywali, mogły zagrażać bezpieczeństwu. Wolelibyśmy uniknąć tego, co się stało w Niemczech czy w Gdańsku - mówił. Odnosił się do sytuacji z września ubiegłego roku, kiedy w Dreźnie fragment mostu runął do rzeki, oraz do styczniowej decyzji władz Gdańska o całkowitym zamknięciu mostu Siennickiego z powodu złego stanu. W czerwcu z kolei zamknięta została estakada w Chorzowie.
Prace trwają, a na moście widać już efekty trwającego w ostatnich tygodniach skuwania nawierzchni i oczyszczania płyty. Na kończący się obecnie tydzień wykonawca zaplanował m.in. wykuwanie starych dylatacji, usuwanie luźnych fragmentów betonu z płyty pomostu, a także piaskowanie i odbiory płyty pomostu. Zaplanowano też m.in. wykuwanie fundamentów pod nowe słupy trakcyjno-oświetleniowe.