W Niepołomicach zagrały rogi i przemówiła tradycja. To doroczne święto myśliwych
Uroczystości w ramach 31. Hubertusa Krakowskiego rozpoczęły się od zbiórki uczestników na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Niepołomicach. Punktualnie o godz. 11:00 w kościele pw. Dziesięciu Tysięcy Męczenników w Niepołomicach została odprawiona msza św. hubertowska w intencji myśliwych.
Wzięły w niej udział liczne poczty sztandarowe kół łowieckich, myśliwi, sokolnicy, leśnicy, sygnaliści, wabiarze, kynolodzy, a także ich rodziny, sympatycy łowiectwa i przedstawiciele Towarzystwa Strzeleckiego "Bractwo Kurkowe".
– Gdy w ostatnich miesiącach, a może i nawet latach, włączymy telewizor lub strony internetowe, to możemy przeczytać różne epitety na swój temat. Różnymi określeniami jesteśmy nazywani – a ja chciałbym dzisiaj powiedzieć, że jesteśmy amatorami. I co więcej, my mamy być amatorami. Co znaczy słowo amator? Łacińskie słowa amo, amatum, amare – czyli kochać. Amator to ten, kto jest zakochany w czymś. Ktoś, kto jest najlepszym specjalistą w danej dziedzinie – mówił w homilii ks. Mieszko Ćwiertnia.
„To jest nasze powołanie"
Kapłan zaznaczał też, że brać łowiecka powinna nieustannie stawać w prawdzie.
– Mamy mówić wprost, jak wygląda łowiectwo, czym jest myślistwo, czym jest współpraca myśliwych, leśników, biologów - na rzecz przyrody. To jest nasze powołanie – tłumaczył ks. Ćwiertnia.
– Dzisiaj wielu zawęża to wszystko do tzw. „krwawych łowów”, ale nie oszukujmy się, kto jest amatorem, kto jest zakochany w łowiectwie, ten wie, jak znikomy procent naszej działalności to czas, w którym oddaje się strzał, to czas, w którym trzeba zdecydować, którego z osobników ma pozyskać. Każdy, kto jest w zarządzie koła dobrze wie, ile pracy, ile trudu, musi poświęcić, żeby w tym łowisku zwierzyna była. Każdy, kto ma dyżur przy uprawach dobrze wie, ile czasu trzeba poświęcić, żeby ochronić to, co uprawiają rolnicy – podkreślał.
Odznaczeni za zasługi
Po mszy św. ulicami Niepołomic przeszedł Hubertowski orszak. W trakcie oficjalnej części wydarzenia na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Niepołomicach wręczono odznaczenia dla najbardziej zasłużonych myśliwych: brązowe, srebrne i złote medale. Brać łowiecka przyjęła też w swoje szeregi trzech nowych myśliwych, którzy podczas uroczystości złożyli ślubowanie.
Podczas 31. Hubertusa Krakowskiego miało też miejsce otwarcie wystawy prac Andrzeja Łepkowskiego w Muzeum Niepołomickim.
Patron myśliwych
Święty Hubert jest patronem myśliwych, leśników i jeźdźców, a także strzelców, sportowców i kuśnierzy. Legenda głosi, że nawrócił się po objawieniu, które przeżył podczas polowania, widząc jelenia ze świetlistym krzyżem między rogami. 3 listopada obchodzone jest święto na jego cześć, które zarazem wyznacza początek sezonu polowań jesienno-zimowych.
25 października serce polskiego łowiectwa zabije w Gnieźnie. To właśnie tam odbędzie się „Hubertus Ogólnopolski 2025”.
Krakowski Okręg Polskiego Związku Łowieckiego
Aktualnie Polski Związek Łowiecki liczy 132 830 myśliwych, 5293 polujących kobiet, 2800 kół łowieckich i 49 zarządów okręgowych. Sam Okręg Krakowski liczy 2626 myśliwych, 94 diany, 306 kandydatów na myśliwych i 74 koła łowieckie.
Krakowski Okręg PZŁ obejmuje swym zasięgiem pięć powiatów: chrzanowski, krakowski, proszowicki, myślenicki i wielicki. Okręg podzielony jest na 62 obwody łowieckie, w tym 60 dzierżawionych przez koła łowieckie okręgu krakowskiego i okręgów sąsiednich, oraz 2 zarządzane przez jednostkę Lasów Państwowych – Nadleśnictwa w ramach Ośrodka Hodowli Zwierzyny w Niepołomicach i Dulowej.
Powierzchnia całkowita obwodów dzierżawionych przez koła łowieckie wynosi 327 340 ha, z czego 254 644 ha to powierzchnia użytkowa, w tym 56 806 ha powierzchni leśnej (11 obwodów leśnych, 49 obwodów polnych).