Na otwarcie tego węzła czekają nie tylko kierowcy z Krakowa
W grudniu ubiegłego roku kierowcy zyskali 13 kilometrów nowej drogi ekspresowej S7 na odcinku w stronę Warszawy. Do domknięcia obwodnicy Krakowa brakuje jeszcze odcinka od węzła Nowa Huta przez węzeł Grębałów do węzła Mistrzejowice.
Na tym pięciokilometrowym odcinku powstaje aż 29 obiektów inżynieryjnych – mostów, wiaduktów i estakad. To bardzo dużo, jeśli zestawić to z wcześniejszym odcinkiem Widoma–Mistrzejowice, na którym wzniesiono 34 obiekty przy ponad dwukrotnie większej długości drogi.
Nowa Huta-Grębałów w tym roku
Z odcinka pomiędzy węzłami Nowa Huta i Grębałów kierowcy skorzystają jeszcze w tym roku. Jak informowaliśmy niedawno, otwarcie planowane jest przed Bożym Narodzeniem, a wykonawca prowadzi tam już z większości prace wykończeniowe.
Na fragmencie od Grębałowa do węzła Mistrzejowice prac do wykonania jest znacznie więcej. Wrzesień przyniósł ważny moment na budowie: zakończono trwającą ponad rok operację nasuwania dwóch estakad, którymi poprowadzone będą główne jezdnie drogi S7.
Z każdym miesiącem węzeł Mistrzejowice łączący drogę S7 i północną obwodnicę Krakowa nabiera docelowych kształtów. Choć inwestycja będzie w pełni gotowa dopiero w II połowie 2026 roku, GDDKiA planuje jeszcze na ten rok otwarcie łącznicy pomiędzy S52 a S7 w stronę Warszawy.