Znów zmiana planów w sprawie S7. Dziś nie będzie otwarcia
Seria zmian
To nie pierwsza zmiana terminu udostępnienia kierowcom nowego odcinka S7 w Krakowie. Początkowo była mowa o czwartku, później Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiadała otwarcie na poniedziałkowe przedpołudnie, argumentując to kwestiami formalnymi.
Po drodze pojawiły się jednak kolejne przeszkody i najpierw otwarcie przesunięto na popołudnie, a później poinformowano o kolejnej zmianie.
Oznakowanie do poprawy
– Przed każdym udostępnieniem drogi do ruchu policja i GDDKiA sprawdzają sposób ustawienia oznakowania i pomalowania odpowiednich znaków. Skończyliśmy właśnie weryfikację odcinka S7 między węzłami Grębałów i Nowa Huta i niestety, ale konieczne są w tym zakresie poprawki i uzupełnienia – przekazał Kacper Michna z małopolskiego oddziału dyrekcji.
– Wezwaliśmy wykonawcę do jak najszybszego ich wprowadzenia, w tym uzupełnienia oznakowania pionowego i poziomego. Ruch na S7 między węzłami Grębałów i Nowa Huta zostanie uruchomiony prawdopodobnie jutro po południu – zapowiedział.
Otwarcie etapami
Na razie nowa droga nie zostanie udostępniona w całości. Ze względu na konieczność wykonania docelowej nawierzchni na jednej z jezdni, do dyspozycji będzie po jednym pasie w każdym kierunku.
Kierowcy pojadą jednym pasem w każdym kierunku, będzie to przejazd w dalszym ciągu po placu budowy. Obowiązywać będzie ograniczenie prędkości do 60 km/h, a w miejscach przejazdu między jezdniami do 40 km/h.
Operacja otwarcia drogi będzie prowadzona etapami. – Na początek zostanie otworzony odcinek od węzła Grębałów do węzła Nowa Huta, następnie wprowadzimy zmiany w ruchu na al. Solidarności, a na koniec zamkniemy wyjazd na ul. Ujastek Mogilski i otworzymy odcinek od węzła Nowa Huta do węzła Grębałów – tak GDDKiA zapowiadała rano kolejność planowanych działań.