Wielkanocny Żurek dla 1700 samotnych już za nami. Jedno z największych wydarzeń wielkanocnych
Żurek, rozmowa i wsparcie
Długa kolejka ustawiła się przed siedzibą Głosu Seniora na Osiedlu Uroczym 12. Mieszkańcy przyszli po wielkanocny żurek, ale wielu z nich – także po rozmowę i chwilę wspólnoty.
Akcję „Wielkanocny żurek dla samotnych” zorganizowały Fundacja Zróbmy Sobie Kraków oraz Stowarzyszenie MANKO Głos Seniora. Przygotowano 1700 porcji tradycyjnej zupy, a także ciasta i paczki z owocami.
– Około 30 proc. seniorów w Polsce to osoby samotne, to nawet 3 miliony ludzi. Samotność prowadzi do smutku, depresji i problemów zdrowotnych – podkreśla Łukasz Salwarowski, prezes Stowarzyszenia MANKO.
I dodał: – Dlatego chcemy jej przeciwdziałać i zachęcać, by rozejrzeć się wokół siebie i dostrzec tych, którzy są sami.
Organizatorzy zwracali uwagę, że uczestnicy mogą zabrać porcję także dla kogoś bliskiego lub sąsiada. To element akcji zachęcającej do budowania relacji w najbliższym otoczeniu.
– Bardzo się cieszę, że jesteście tu tak licznie. To ważne, żeby nie być samemu w święta, żeby choć przez chwilę pobyć razem, porozmawiać i poczuć ich atmosferę – mówi Anna Gawlas z Fundacji „Zróbmy Sobie Kraków”.
Wśród uczestników nie brakowało osobistych historii.
– Mam 72 lata i od kilku lat spędzam święta sama. Taki żurek smakuje inaczej, kiedy ktoś poda go z uśmiechem – mówi nam pani Zofia.
57-letni Marek, przyznaje, że: – Przyszedłem z ciekawości, ale zostałem dla ludzi. Dawno nie było tylu rozmów naraz.
– Wzięłam porcję też dla sąsiadki. Może to dobry moment, żeby się w końcu poznać – dodaje 34-letnia Karolina.
Jak zapowiadają organizatorzy, jeśli część jedzenia pozostanie, trafi do domu pomocy społecznej.
– Nikt nie wyjdzie od nas z pustymi rękami. Gdyby okazało się, że jednak coś zostanie, to przekażemy jedzenie najbliższemu domu pomocy społecznej. Nie chcemy, by cokolwiek się zmarnowało – podkreśla Sandra Gwizdała, rzeczniczka Fundacji „Zróbmy Sobie Kraków”.