Nowa baza ma powstać przy ul. Domagały, w rejonie Złocienia. Koleje Małopolskie są już na końcowym etapie zakupu potrzebnych pod inwestycję działek. To w większości zabetonowany plac, już w kiepskim stanie technicznym.
Spółka szuka teraz firmy, która przygotuje program funkcjonalno-użytkowy nowego zaplecza. Dokumentacja ma być gotowa już do końca lipca i posłuży do realizacji inwestycji w formule „zaprojektuj i wybuduj”.
Coraz więcej autobusów
W rozmowie z nami prezes Kolei Małopolskich Radosław Włoszek tłumaczy, że inwestycyjne plany są związane z rozwojem taboru autobusowego spółki i sieci obsługiwanych połączeń Małopolskich Linii Dowozowych.
– Cały czas inwestujemy w tabor. Mamy już podpisane umowy na pięć autobusów wodorowych i 15 elektrycznych, oprócz ponad 40, które już dziś funkcjonują we flocie Małopolskich Linii Dowozowych – wylicza Radosław Włoszek.
– Konieczna jest rozbudowa własnej obsługi taboru – podkreśla. Lokalizacja w Krakowie nie jest jedyną, gdzie Koleje Małopolskie chciałyby ulokować swoją bazę.
Co powstanie?
W projekcie przewidziano budowę hali serwisowej z myjnią, częścią warsztatową, magazynową i socjalną oraz dwukondygnacyjnego budynku socjalno-administracyjnego. W planie jest też zagospodarowanie całego terenu.
Hala ma mieć co najmniej sześć stanowisk, w tym m.in. jedną myjnię ze szczotkami, stanowiska wyposażone w podnośniki do autobusów standardowych i przegubowych, w tym wodorowych i elektrycznych, do tego komputerowe stanowisko diagnostyczne i stanowisko z kanałem o długości co najmniej 22 m.
W budynku socjalno-administracyjnym mają się znaleźć m.in. pomieszczenie z jadalnią do 15 osób, dwie sale szkoleniowe, dwa pokoje odpoczynku, szatnie, toalety, umywalnia i pomieszczenia gospodarcze.
– Chcemy zadbać o pracowników. Zapewnić im odpowiednie warunki sanitarne i socjalne, żeby mogli funkcjonować w godnych warunkach – zapowiada prezes Włoszek.
Wjazd przewidziany jest od ul. Domagały. Od strony ulicy znalazłyby się m.in. miejsca postojowe dla samochodów i miejsca dla czterech autokarów, a po przeciwnej – osiem miejsc dla pojazdów oczekujących na serwis.
Inna skala
Prezes Włoszek uspokaja równocześnie, że baza będzie obiektem w zupełnie innej skali niż funkcjonujące w Krakowie zajezdnie dla autobusów komunikacji miejskiej.
Obiekt w Krakowie będzie jedną z listy lokalizacji, obejmującej także m.in. Głogoczów, Olkusz, okolice Tarnowa i Proszowice.
Kolejny krok: Projekt i budowa
Ogłoszony przetarg dotyczy przygotowania programu funkcjonalno-użytkowego. Dokument określi m.in. zakres inwestycji oraz szacunkowe koszty projektowania i robót budowlanych.
Będzie też podstawą do kolejnego etapu, czyli wyboru wykonawcy, który zaprojektuje i wybuduje zaplecze.
Spółka planuje sfinansować inwestycję ze środków europejskich. – Chcemy skorzystać z funduszy europejskich i jednocześnie rozwijać transport zeroemisyjny oraz własne zaplecze, które pozwoli sprawnie obsługiwać 75 linii dowozowych – podsumowuje prezes.
Zgodnie z planem, zaplecze w Krakowie ma być gotowe do końca 2028 roku.