Tylko i aż 500 metrów. Podzielone głosy o pętli w nowym miejscu

500 metrów – tyle brakuje, by pasażerowie mogli dojechać do nowych bloków lub przesiąść się bezpośrednio do pociągu. Kraków szykuje się do przedłużenia linii na os. Piastów, a my pytamy mieszkańców o oczekiwania i obawy.

Poranny szczyt komunikacyjny już się skończył, ale ulicą Piasta Kołodzieja sunie nieprzerwany sznur samochodów od strony gminy Zielonki i północnej obwodnicy. Z autobusów i busów wysiadają kolejne osoby, część z nich szybkim krokiem zmierza pod górę do pętli tramwajowej.

Przyjeżdżają z różnych stron – spoza Krakowa i z innych dzielnic. Na rozmowy nie mają zbyt wiele czasu. O dziwo, większość pytanych pozytywnie ocenia możliwość dojazdu. – Mogłoby być lepiej, ale nie jest źle – mówi nam pani, która dociera tu codziennie busem linii M2.

Osiedle Piastów
Osiedle Piastów
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

500 metrów dalej

Przyjezdni w większości dopiero od nas dowiadują się o planach budowy. Dopytują, którędy miałaby przebiegać nowa linia. Część zastanawia się, czy na pewno wszystko zmieści się pomiędzy stojącymi już budynkami.

Plan miasta jest taki, by istniejącą linię przedłużyć o ok. 500 metrów i wybudować nową pętlę tuż przy rondzie, w sąsiedztwie przystanku kolejowego. Miasto w ostatnim czasie, po ponad ośmiu latach odwołań i sporów prawnych, uzyskało decyzję środowiskową dla tej inwestycji.

– Decyzja obejmuje zakres większy niż ten, który miasto przewiduje wykonać w pierwszej kolejności – mówi nam Piotr Subik z biura prasowego urzędu miasta. Procedura obejmowała też nowy układ drogowy przecinający się z ul. Piasta Kołodzieja.

Zakres decyzji środowiskowej dla os. Piastów
Zakres decyzji środowiskowej dla os. Piastów
GDOŚ

Kwestią priorytetową jest budowa linii tramwajowej z obecnie istniejącej pętli na Osiedlu Piastów do rejonu przystanku kolejowego Kraków Piastów z niezbędnym układem drogowym. Linia powinna przebiegać po wschodniej stronie ul. Piasta Kołodzieja – stwierdza przedstawiciel urzędu miasta.

Po odebraniu prawomocnej decyzji środowiskowej sprawa ma trafić do jednostki, która będzie odpowiedzialna już za przygotowanie projektu i wszystkich potrzebnych zgód.

Osiedle Piastów
Osiedle Piastów
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Pierwsza potrzeba?

– Jak będzie to będzie, ale żeby to była pierwsza potrzeba, tego bym nie powiedział – komentuje mężczyzna, który autobusem przyjechał do urzędu skarbowego.

– Dla mnie byłoby to dużym ułatwieniem – mówi nam pani, której towarzyszymy w drodze z przystanku autobusowego w stronę pętli. – Choć pewnie mieszkańcy nie byliby zachwyceni. Ja bym nie chciała mieć takiej linii obok siebie – dodaje.

– A to ludzie nie mogą sobie przejść 200 metrów? – kwestionuje pomysł inny z naszych rozmówców. W jego ocenie brakujący odcinek można przejechać autobusem, jeśli dla kogoś jest to zbyt dużym wysiłkiem. W praktyce sprawa jest bardziej skomplikowana: linia 105, której autobusy zatrzymują się tuż przy pętli, kursuje rzadko, a z autobusu 193 i tak trzeba jeszcze dojść. Jest bliżej, da się, ale dla seniora czy osoby z niepełnosprawnością alternatywa nie jest zbyt kusząca.

Osiedle Piastów
Osiedle Piastów
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Przez pas zieleni

Wspólnota mieszkaniowa bloku stojącego najbliżej ulicy była jednym z podmiotów, które skarżyły decyzję środowiskową. Tam słyszymy najwięcej obaw o uciążliwości związane z nową linią i zajęcie przez inwestycję pasa zieleni sąsiadującego z budynkiem.

– To będzie dużo większy hałas – komentuje jeden z mieszkańców. – Na ten moment hałas mi nie przeszkadza – mówi.

– Bardzo zły pomysł – stwierdza ktoś inny. Jedna z mieszkanek ma wątpliwości – widzi korzyści, ale uzależnia ocenę od tego, jak dokładnie miałoby wyglądać nowe rozwiązanie i jak blisko budynków przejeżdżałby tramwaj.

Wchodzimy głębiej w osiedle i tam oczekiwania są bardziej jednoznaczne. 

Osiedle Piastów
Osiedle Piastów
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Chów klatkowy

Zapytani o tramwaj mieszkańcy sami kierują dyskusje na inne problemy osiedla. – Najwiekszym problemem jest totalne zagęszczenie, zlekceważenie wszelkich norm. Tego nie było za komuny. Narzekaliśmy na blokowe osiedla w Nowej Hucie, ale to co teraz zrobili, to jest po prostu skandal – mówi nam jeden z rozmówców.

– Dziwię się, że miasto dopuściło do takiej sytuacji, żeby trzymać ludzi jak króliki. Zresztą króliki to teraz mają normy, muszą mieć dobrostan, a ludzie nie mają żadnego dobrostanu – komentuje. Musimy rozmawiać głośno, by przekrzyczeć hałas z ulicy i kolejnej budowy po przeciwnej stronie.

– Że też ktoś nie zdobył się na jakąś refleksję, tylko żeby tak upychać tutaj ludzi – komentuje. Mówi o braku społecznych usług na nowych osiedlach.

– Komunikacja jest tu absolutnie potrzebna. Cichy tramwaj na dobrych torach, żeby nie potęgować hałasu, a zapewnić wygodny dojazd – ocenia.

Osiedle Piastów
Osiedle Piastów
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Obwodnica zmieniła dojazd

Mieszkańcy zwracają uwagę na dwa momenty, które z ich punktu widzenia zmieniły sytuację komunikacyjną w tym rejonie. Pierwszy z nich to otwarcie północnej obwodnicy Krakowa

– Dużo się poprawiło. Mam o 15 minut szybciej do pracy. Do pracy jadę obwodnicą, więc muszę tylko przejechać przez ronda – mówi nam jeden z rozmówców. – Dopóki tu nie wybudowali obwodnicy, to musiałem jeździć Opolską, więc była masakra – dodaje inny.

Ulga, jaką dała bliskość obwodnicy, ma swoją cenę. To ciągły ruch na ul. Piasta Kołodzieja, niezależnie od pory dnia, a w godzinach szczytu – korki na wjeździe i wyjeździe z miasta. Tym mieszkańcom, którym ekspresówka nie skróciła drogi, w praktyce ją wydłużyła poprzez zagęszczenie na trasie w stronę centrum miasta. Pasażerowie tramwajów omijają korek, ale ci w autobusach już nie.

– Jadę rano na siłownię i nie mogę stąd wyjechać. I tak jest calutki czas. Jeszcze przed południem się robi trochę luźniej, ale tylko na krótko – słyszymy od mieszkańca, który wprowadził się dziesięć lat temu. Wtedy jeszcze zdarzało się, że jechał ulicą sam.

Osiedle Piastów
Osiedle Piastów
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Pozostaje liczyć na to, że po otwarciu odcinka S7 pomiędzy Mistrzejowicami i Grębałowem ruch rozłoży się trochę bardziej równomiernie. Teraz to właśnie węzeł w rejonie os. Piastów jest ostatnim, na którym kierowcy mogą zjechać w stronę nowohuckich osiedli, zanim obwodnica poprowadzi ich na S7 w stronę Warszawy. O tym, jak zmieni się sytuacja, mamy się przekonać jeszcze w tym roku, po planowanym na październik domknięciu ringu wokół Krakowa.

Pociągiem w kilka minut

W rozmowach z mieszkańcami wraca też nowe połączenie kolejowe z otwartego niedawno przystanku. To o tyle zaskakujące, że tłumów na peronach nie widać, wręcz przeciwnie. A jednak nasi rozmówcy zdążyli już z tego udogodnienia skorzystać.

– Tramwaj na pewno pomógłby starszym osobom, które nie musiałyby dochodzić do pętli, ale ja sam bym z niego nie korzystał, bo korzystam z pociągu – słyszymy od mieszkańca.

– Jak najbardziej, do Krakowa nigdy samochodem, zawsze pociągiem – mówi nam inny. Tramwajem mógłby pojechać już za darmo, ale woli dopłacić, by znaleźć się w centrum w kilka minut. – Dla mnie to jest super. Już ludzie korzystają, ale jednak mało, spodziewałem się że będzie ich więcej – dodaje.

Liczy na to, że budowa linii tramwajowej zachęci więcej osób do korzystania z komunikacji miejskiej. – Jak pomysł ma już osiem lat, to myślę że za drugie osiem lat już zrobią. Mnie już pewnie nie będzie – śmieje się.

Osiedle Piastów
Osiedle Piastów
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Wszystko jest „pod oknem”

– Bardzo dobry pomysł, popieram w 120 procentach, nawet 200! – żywiołowo reaguje jedna z mieszkanek. – Czyli korzystałaby Pani? – Oczywiście, i nie tylko ja! Najczęściej jeżdżę tramwajem. No chyba że do rynku, to pociągiem. Jeszcze gdyby tą linię przedłużyli, to żyć nie umierać. Korzystałabym, i mój mąż też, i cała moja rodzina.

Pytamy o uciążliwości dla sąsiadów. – Wszystko jest „pod oknem”. My mamy tu samochody z w tę i z powrotem i co mamy zrobić. To jest miasto – odpowiada. – Były protesty mieszkańców, ale myśmy nie protestowali, bo nam potrzebna jest ta pętla. W tramwaju jadę sobie spokojnie, a w autobusie stoję w korku. I powietrze byłoby też lepsze – ocenia.

– Mamy nadzieję, że jak obwodnicę skończą, to będzie trochę lepiej. Teraz jest ciężko wyjechać, jak kierowca uprzejmy to wpuści, a jak nie, to się czeka.

Osiedle Piastów
Osiedle Piastów
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

To potrwa

Informacja o uzyskaniu decyzji środowiskowej to duża nowość w sprawie, ale do realizacji pomysłu wciąż jest jeszcze daleko. Zanim ktokolwiek wbije pierwszą łopatę, potrzebne będzie przygotowanie projektu i uzyskanie potrzebnych pozwoleń, a doświadczenie innych tramwajowych inwestycji pokazuje, że ten etap również potrafi trwać bardzo długo.

Właśnie na tym etapie będą zapadać kluczowe decyzje co do szczegółów inwestycji, przy czym miasto będzie się już musiało poruszać w ramach założeń decyzji środowiskowej. To ten sam argument, który padał wcześniej m.in. przy okazji linii do Mistrzejowic, a obecnie wpływa na kwestię ul. Starowiślnej.

Pod koniec roku okaże się, czy i jaka kwota zostanie zapisana w przyszłorocznym budżecie na kolejne kroki w tej sprawie.