Kard. Ryś na Wawelu: Czy potrafimy jeszcze budować wspólnotę?
W katedrze na Wawelu sprawowana była Msza św. z okazji 235. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. W uroczystości uczestniczyli m.in. kombatanci, przedstawiciele rządu, władz wojewódzkich, wojska i służb mundurowych.
Liturgia była częścią oficjalnych obchodów święta. Po jej zakończeniu uczestnicy wzięli udział w pochodzie patriotycznym Drogą Królewską.
Wspólnota w kryzysie
W homilii kard. Grzegorz Ryś nawiązał do fragmentu Dziejów Apostolskich, opisującego konflikt wewnątrz pierwszej wspólnoty chrześcijan. Zwrócił uwagę, że źródłem napięcia nie były kwestie materialne, ale sposób postrzegania siebie nawzajem.
Kard. Grzegorz Ryś podkreślił, że problem pojawił się w momencie, gdy wspólnota przestała myśleć o sobie jako o „uczniach” i „braciach”, a zaczęła dostrzegać głównie różnice.
– Nieumiejętność życia w różnorodności, która bierze się stąd, że zapomnieli o tym, co jest fundamentalne i co ich fundamentalnie łączy – mówił kard. Grzegorz Ryś.
„Szemranie rozbija wspólnotę”
Drugim powodem kryzysu, na który zwrócił uwagę metropolita, było „szemranie”. Jak zaznaczył, to postawa, która prowadzi do rozkładu wspólnoty.
– Jak jest powód, to wrzaśnij, ale nie szemraj. Szemranie jest tym sposobem, który wspólnotę rozbija do samego końca – mówił kard. Grzegorz Ryś.
Zwrócił uwagę, że odpowiedzią na kryzys była konkretna decyzja apostołów – powierzenie odpowiedzialności osobom wywodzącym się z grupy wcześniej krytykującej sytuację.
– Ludzie, którzy spędzili ostatni czas na szemraninie, teraz biorą odpowiedzialność za to, co się dzieje – podsumował kard. Grzegorz Ryś.
Wspólnota jak budowla
Odnosząc się do kolejnych czytań, kardynał porównał wspólnotę do budowli, której spoiwem jest „kamień węgielny”. W jego interpretacji chodzi o fundament jedności.
– Czy my jeszcze wierzymy w to, że Jezus Chrystus ma taką moc – łączyć, spajać, powstrzymać przed rozpadem? – pytał kard. Grzegorz Ryś.
Zaznaczył, że nie chodzi o budowę państwa wyznaniowego, lecz o pytanie o postawy jednostek i ich wpływ na relacje społeczne.
– Czy moja osobista relacja z Jezusem jest we mnie jeszcze jednym argumentem, żeby przeżywać jedność z innymi? – dodał kard. Grzegorz Ryś.
Ostrzeżenie przed „pozornym schronieniem”
Hierarcha przywołał także fragment Księgi Izajasza, mówiący o budowaniu na fałszu. Jak wskazał, takie fundamenty nie są trwałe.
– Albo nas spaja głowica węgła, którą jest Jezus Chrystus. Albo próbujemy się spajać w oparciu o takie czy inne kłamstwa, ale z tego nic nie będzie… – mówił kard. Grzegorz Ryś.
Na zakończenie homilii przypomniał, że sama wiedza o wartościach nie wystarcza. – Nie wystarczy znać drogę. Trzeba nią chodzić – stwierdził kard. Grzegorz Ryś.
Po Mszy zabrzmiał śpiew „Boże coś Polskę”. Następnie uczestnicy uroczystości przeszli Drogą Królewską, zatrzymując się m.in. przy Krzyżu Katyńskim. Oficjalne obchody kontynuowano na placu Jana Matejki.