Kosmiczna zmiana w Żeromskim. Dzieci już się nie boją
Kosmiczna przestrzeń, która leczy emocje
W Szpitalu im. Stefana Żeromskiego w Krakowie otwarto wyremontowane poczekalnie przy poradniach dziecięcych. Nowa przestrzeń przy os. Na Skarpie 66 powstała dzięki ERSTE Bank Polska w ramach projektu „Klub Płomyka”. Kolorowe wnętrza inspirowane kosmosem mają pomóc najmłodszym pacjentom przejść przez wizyty lekarskie z mniejszym stresem.
– Powstał pomysł kosmosu, żeby pokazać dzieciom rozwój i różnorodność. Przestrzeń podzieliliśmy na segmenty – coś dla najmłodszych, coś dla starszych – zauważa Marzena Atkielska, prezes Fundacji Erste.
Dyrektor szpitala Jacek Żak podkreśla, że inwestycja ma znaczenie nie tylko estetyczne. – Wiemy, że kiedy choruje dziecko, choruje cała rodzina. Takie miejsca pomagają choć na chwilę zapomnieć o stresie. To także element ocieplania wizerunku szpitala – zaznacza.
Wspólna inicjatywa dla najmłodszych
Projekt nie powstałby bez zaangażowania lokalnych inicjatorów. Radna miasta Bogumiła Drabik przypomniała, jak zaczęła się cała inicjatywa.
– Wsłuchuję się w potrzeby mieszkańców. Gdy usłyszałam, że taka przestrzeń jest potrzebna, zaczęłam szukać wsparcia. Dzięki temu dziś mamy to piękne miejsce – przyznaje.
Z kolei Daniel Wiśniowski, dyrektor Departamentu Marki Kraków zwraca uwagę, że to kontynuacja wcześniejszych działań fundacji.
Mniej strachu, więcej odwagi
Lekarz chirurgii dziecięcej Sławomir Klepura nie ma wątpliwości, że zmiana przyniesie konkretne efekty. – Już kilka minut spędzonych w takiej poczekalni sprawia, że dziecko trafia do gabinetu w dużo lepszym nastroju. To zmniejsza lęk i działa jak nagroda po wizycie – wyjaśnia w rozmowie z LoveKraków.pl
Szpital rocznie przyjmuje tysiące najmłodszych pacjentów, dlatego każda inicjatywa poprawiająca ich komfort ma ogromne znaczenie. Jak zapowiada dyrekcja, to dopiero początek zmian – w planach są kolejne inwestycje, w tym sensoryczny plac zabaw.
„Tu jest jak w kosmosie!”
Najlepszą recenzję wystawił jednak pięcioletni pacjent, Staś: – Najbardziej lubię rakietę na ścianie! Tu jest jak w kosmosie i już się nie boję iść do pana doktora – powiedział z uśmiechem naszej redakcji.