Ekstraklasa znów przy Reymonta! Wisła przypieczętowała awans

Potrzebowali remisu, ale nie okazali się kunktatorami. Wisła Kraków pokonała Chrobrego Głogów 2:0 i na dwie kolejki przed końcem ma awans w kieszeni.

Wisła Kraków znów w ekstraklasie!

1454 dni po porażce w Radomiu (15 maja 2022), który przesądził o czwartym spadku Białej Gwiazdy z ekstraklasy, zespół Mariusza Jopa oficjalnie wywalczył powrót do klubowej elity. 

Długie cztery lata, najdłuższy rozbrat z najwyższym poziomem w 120-letniej historii, były dla całej wiślackiej społeczności niczym czyściec. Nikt nie chciał się w nim znaleźć, ale po czasie wielu przyzna, że był potrzebny, by pewne rzeczy zmienić, zrozumieć.

Nie brakowało szans, by szybciej wyrwać się z czyśćca, ale polegali polscy i zagraniczni trenerzy oraz piłkarze.

Nie udało się Jerzemu Brzęczkowi, Radosławowi Sobolewskiemu, Albertowi Rude, Kazimierzowi Moskalowi i Mariuszowi Jopowi, gdy przejął zespół w trakcie poprzedniego sezonu. 

Po wzburzonych wodach

Gdy Jop otrzymał szansę dowodzenia tym wielkim – ze względu na historię – i jednocześnie trudnym do sterowania – z powodu dużej presji, szczególnego mobilizowania się rywali – okrętem, szczęśliwe dopłynął do celu. 

Jop zapewne nie zgodziłby się ze stwierdzeniem o szczęściu. Wielokrotnie podkreślał, że sukces jest efektem pracy.

Drużyna Jopa uniknęła zderzenia z górą lodową, którą dwukrotnie okazały się baraże. W 2023 i 2025 odpadała w półfinałach. Statek pod banderą z białą gwiazdą od lipca świetnie płynął po pierwszoligowych wodach.

Tuż przed półmetkiem statek zaczynał zwalniać, ale przewaga nad resztą stawki była tak duża, że nawet błędy załogi, a czasem i niekorzystny wiatr nie przeszkodziły mu w dotarciu do wybranego portu – PKO BP Ekstraklasy.

Mariusz Jop, trener Wisły
Mariusz Jop, trener Wisły
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Szybkie otwarcie

W meczu z Chrobrym Wiśle wystarczył remis, ale od początku mocno nacierała przy akompaniamencie dopingu 33 tysięcy kibiców. Dawid Arndt nie miał nic do powiedzenia, gdy na zakończenie pierwszego kwadransa Julian Leliveld huknął pod poprzeczkę z sześciu metrów. Holender wykorzystał dogranie z boku Frederica Duarte, który w ostatnich trzech meczach zdobył cztery bramki. 

Goście, wciąż liczący się o w grze o awans, do przerwy nie stworzyli nawet pół sytuacji. Krakowianie popełnili trochę błędów na swojej połowie, nie miało to jednak najmniejszych konsekwencji. Ten mecz pokazał też ograniczenia Jordiego Sancheza. Hiszpański napastnik Wisły imponuje wzrostem, ale kilka razy po dobrym serwisie zbyt długo zbierał się do strzałów.

Wygrana i awans Wisły

Drużyny rozpoczęły drugą część meczu bez zmian personalnych, za to bardzo szybko gospodarze zadbali o korektę wyniku. Po dograniu Kacpra Dudy z bocznego sektora podwyższył (po rykoszecie) Marko Bożić.

Chrobry nic już nie wskórał. Wiślacy walczyli o kolejnego gola i choć nie udało się go strzelić, nikt nie narzekał. Wisła znów w ekstraklasie!

Wisła Kraków – Chrobry Głogów 2:0 (1:0)

Bramki: Lelieveld (15.), Bożić (48.).

Wisła: Letkiewicz – Giger, Kutwa, Grujcić, Lelieveld – Duda (77. Omić), Igbekeme (84. Carbo) – Duarte (84. Mikulec), Ertlthaler, Bożić (77. Krzyżanowski) - Sanchez (65. Kuziemka).

Chrobry: Arndt – Kozajda, Grić, Mazur, Tabiś – Lewkot, Nowakowski (84. Bąk), Mandrysz (62. Bonecki) – Laskowski (71. Bartlewicz), Janczukowicz (83. Strózik), Ozimek (62. Ibe-Torti). 

Żółte kartki: Krzyżanowski, Mikulec.

Sędziował Patryk Gryckiewicz (Toruń).