Podzielić się sercem. Jak Anna Dereszowska i krakowska fundacja Zróbmy sobie Kraków wyczarowały uśmiech na twarzach dzieci
Gest, który poruszył serca
Gdy Anna Dereszowska dowiedziała się o pomyśle Fundacji „Zróbmy sobie Kraków”, bez chwili wahania zgodziła się na zmianę formuły spotkania, by spotkać się z dziećmi w Krakowie. To właśnie jej niezwykła otwartość i naturalne ciepło sprawiły, że zwykły dzień zamienił się w małe święto pełne autentycznych wzruszeń i magii. Wszystko odbyło się w kameralnej, wyjątkowo przytulnej atmosferze – dokładnie tak, jak wymarzyli to sobie sami organizatorzy i uczestnicy spotkania.
Śmiech, dubbing i wielkie dziecięce marzenia
Choć krakowska placówka otrzymała podarunek w postaci rocznego zapasu produktów marki Lovela, to tym, co naprawdę poruszyło serca wszystkich, był wspólnie spędzony czas – pełen uważności i najzwyklejszej, płynącej z serca życzliwości. Sala spotkania szybko napełniła się dziecięcym śmiechem, a młodzi uczestnicy z niesamowitą energią przejęli inicjatywę, wcielając się w rolę dociekliwych dziennikarzy. Rozmowy potoczyły się niezwykle naturalnie wokół tematów, które najbardziej wzbudzały zainteresowanie.
Dzieci z zapartym tchem chłonęły opowieści o kulisach kina i teatru, dowiadując się, jak od zaplecza wygląda zawód aktora oraz jak barwne i pełne niespodzianek potrafią być dni spędzone na prawdziwym planie filmowym. Prawdziwą lawinę radości wywołało wspólne śpiewanie ulubionych piosenek i też opowieści o magii dubbingu, podczas których Anna Dereszowska zdradziła sekrety swojej pracy przed mikrofonem, co szybko zamieniło się we wspólne, zabawne próby naśladowania głosów ulubionych postaci z bajek. Najbardziej poruszającym momentem spotkania były jednak rozmowy o marzeniach i odwadze, kiedy to aktorka z ogromnym wzruszeniem słuchała historii samych wychowanków. Ich otwartość, talent oraz niezwykła kreatywność zrobiły na wszystkich ogromne wrażenie, pięknie pokazując, jak wielka siła tkwi w dziecięcej wyobraźni.
Inicjatywy, które łączą ludzi
Dla Fundacji „Zróbmy sobie Kraków” to wyjątkowe spotkanie było kolejnym dowodem na to, że najpiękniejsze projekty to te, które rodzą się z potrzeby serca i czystego zaangażowania społecznego. Na co dzień organizacja stara się wnosić nową, dobrą energię w życie Krakowian – czy to poprzez organizację wzruszającej Wigilii dla 1000 Samotnych w Hali Wisły czy Wielkanocnego Żurku dla 1700 Samotnych, wywoływanie uśmiechów na Festiwalach Dmuchańców dla najmłodszych, czy też wspólnie z artystami tworzenie barwnych murali w Krakowie. Działaniom fundacji niezmiennie przewodzi przekonanie, że Kraków potrzebuje śmiałych, oddolnych inicjatyw łączących mieszkańców.
„W Fundacji „Zróbmy sobie Kraków” wierzymy, że najcenniejsze inicjatywy to te, które łączą ludzi i dają realną radość. Od początku wiedzieliśmy, że chcemy, aby wygrana aukcja przyniosła coś dobrego dzieciom i młodzieży. Cieszymy się, że dzięki otwartości Anny Dereszowskiej oraz wsparciu marki Lovela udało się stworzyć tak piękne i wyjątkowe wydarzenie”- mówiła Anna Gawlas, wiceprezeska fundacji.
Dobro, które zatoczyło koło
To popołudnie pokazało, że prawdziwe dobro mnoży się wtedy, kiedy się je dzieli. Środki z licytacji wsparły konto WOŚP, krakowski Dom Dziecka zyskał wsparcie, a w sercach dzieci pozostały piękne wspomnienia i wiara w ludzką serdeczność na bardzo długo.