Pokazy mody na schodach w Podgórzu?

Schody łączące ulice Kalwaryjską i Zamoyskiego w Podgórzu mogłyby pełnić zupełnie inną funkcję, niż dotychczas. Radni na ostatniej sesji przychylili się do pomysłu, by przebudować je na podstawie specjalnie zorganizowanego konkursu architektonicznego. Podgórze miałoby w ten sposób zyskać nową atrakcję.

Dziś są to po prostu schody. Trochę betonu, poręcze i coś, co w założeniu miało być chyba donicą na kwiaty. Pozwalają przedostać się szybciej pomiędzy Kalwaryjską a rejonem kościoła redemptorystów. I zdecydowanie potrzebują remontu.

Coś więcej

Radna miejska Grażyna Fijałkowska wyszła z propozycją, by nie był to tylko remont. Prace miałby poprzedzić konkurs architektoniczny, dzięki któremu schody zyskałyby nowy wygląd. Miałyby się stać nową atrakcją Podgórza, tak jak schody kojarzone z pocztówek z wielu miast na świecie.

Radni na ostatniej sesji przychylili się do tego pomysłu. Przyjęli uchwałę, w której wnioskują do prezydenta o zapewnienie środków na przeprowadzenie konkursu i samej przebudowy w latach 2016-2017. To jednak tylko uchwała kierunkowa, która jako taka nie niesie za sobą konkretnych skutków. Bardzo wiele będzie zależeć od konkretnych ustaleń przy konstruowaniu budżetu.

Czy powinny dominować?

Realizację ambitnych zamierzeń może utrudnić konserwator zabytków. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu już w tym roku wstępnie sprawdzał możliwość przeprowadzenia remontu i zwrócił się w tej sprawie m.in. do służb konserwatorskich.

– Ze wstępnej opinii konserwatora wynika, że te schody nie powinny dominować w wyglądzie ulicy, tylko się w nią wpisywać. Więc na razie opinia konserwatora nie stoi w zgodzie z wolą wyrażoną przez radnych – mówi Michał Pyclik z ZIKiT.

Niezależnie od tego, jeszcze przed uchwałą radnych ZIKiT zgłosił remont schodów do kolejnego budżetu. Przy okazji ogłaszania planu finansowego na przyszły rok okaże się, czy znajdą się środki na ten cel. – Zgadzamy się z tym, że te schody potrzebują remontu – mówi Pyclik.