Arrasy „wyjeżdżają” z Wawelu

Zakończył się proces digitalizacji 16 wawelskich arrasów, które zostały stworzone na zamówienie króla Zygmunta Augusta. Pod koniec tego roku ludzie z całego świata będą mogli bez ruszania się z domu przyjrzeć się tym niezwykłym dziełom i wgłębić się w szczegóły ze wszystkich stron. Arrasy będą dostępne w Wirtualnym Muzeum Małopolski.

Ostatni władca z dynastii Jagiellonów zamówił arrasy w 1548 roku. Dwanaście lat później wszystkie tkaniny (wówczas około 170), które zostały wyprodukowane w Brukseli, trafiły na Wawel. Obecnie w muzeum na Wawelu mamy 136 sztuk bezcennych dzieł.

Aby osoby zainteresowane tkaninami mogły bez konieczności przyjeżdżania do Krakowa zapoznać się z dziełami, ale również, aby nie były one wystawiane na niszczące czynniki zewnętrzne (największym wrogiem arrasów jest światło, ponieważ promienie UV niszczą barwnik w tkaninie), zdecydowano się na zamieszczenie ich w sieci.

– Rzeczy, które są zbyt cenne, aby je narażać na szkodliwe dla nich czynniki, są niedostępne na co dzień. Projekt Wirtualne Muzeum Małopolski ma znieść bariery, które uniemożliwiają pokazanie tego, co musi być ukryte. Wiadomo, że nie zastąpi to obcowania z oryginałem, ale umożliwi w inny sposób –  mówi Monika Wiejaczka z Departamentu Kultury i Dziedzictwa Narodowego w urzędzie marszałkowskim.

Teraz zespół skupi się na obrabianiu danych i przygotowaniu części opisowych, by pod koniec roku można było obejrzeć 16 tkanin na ekranie swojego komputera.

Od technicznej strony

Za stronę techniczną digitalizacji odpowiada Regionalna Pracownia Digitalizacji z Małopolskiego Instytutu Kultury. Specjaliści posługiwali się techniką, która służy do tworzenia map w oparciu o fotografie lotnicze. W zależności od danego obiektu, zespół musiał wykonać do 60 do 120 zdjęć.

Największe arrasy (np. Budowa wieży Babel – 812 cm x 481 cm) zostały zeskanowane trójwymiarowo, a pokrycie krzesła z monogramem Zygmunta Augusta - za pomocą skanera strukturalnego.