Od 1 stycznia będzie trwał półroczny dyżur Grupy Bojowej Unii Europejskiej Państw Wyszehradzkich, złożonej z żołnierzy polskich, czeskich, słowackich oraz węgierskich. Grupa ma działać w misjach humanitarnych i prewencyjnych do 6 tysięcy kilometrów od Brukseli. We wtorek miało miejsce uroczyste otwarcie kwatery Dowództwa Operacyjno-Strategicznego Unii Europejskiej w Krakowie.
Dyżur będzie polegał na ćwiczeniach wobec hipotetycznego scenariusza rozwoju międzynarodowej sytuacji kryzysowej. Grupa jest wyznaczona do udziału w misjach humanitarnych i prewencyjnych, ale także do stabilizacji sytuacji w danym kraju w celu zaprowadzenia w nim pokoju.
Prym wiedzie Polska
W sytuacji, gdy zachodzi potrzeba wykorzystania grupy, ma ona 10 dni na osiągnięcie gotowości bojowej od przyjęcia rezolucji o wysłaniu jej w rejon konfliktu. Żołnierze mogą być przerzuceni maksymalnie do 6 tysięcy kilometrów od Brukseli.
W sojuszu wyszehradzkim prym ma wieść Polska, a całe dowództwo grupy znajdować się będzie w Krakowie przy ulicy Rakowickiej, ze względu na położenie geograficzne sprzyjające wszystkim krajom członkowskim. Polska wydelegowała też największa liczbę żołnierzy. Dyżur ma trwać do 30 czerwca 2016 roku.
„Musimy być gotowi na walkę z terroryzmem”
Generał Marek Tomaszycki, Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych, zwrócił uwagę, jak ważne jest powołanie Dowództwa Grupy Bojowej Unii Europejskiej w Krakowie. Odniósł się też do tragicznych wydarzeń z Paryża i zaznaczył, że obrona narodowa jest niezwykle trudnym wyzwaniem.
– To nie tylko reagowanie kryzysowe i akcje humanitarne, ale przede wszystkim zwiększenie i zdobycie nowych zdolności obronnych. Wydarzenia sprzed paru dni w Paryżu świadczą o tym, że musimy być gotowi do nowych wyzwań. Ważna jest walka z terroryzmem, którą niesie za nami nowa fala uchodźców. To zadanie trudne, bo nieprzewidywalne. Każdy, kto był w Iraku i Afganistanie wie, jak trudno walczy się z terroryzmem – powiedział.
Na uroczystość przybyli przedstawiciele władz Krakowa, oraz wojsk krajów z Grupy Wyszehradzkiej. Wydarzeniu towarzyszyło podpisanie dokumentów oraz przecięcie wstęgi.