Legenda Wisły: Drużyna była zagubiona, bezradna
Kazimierz Moskal zapłacił posadą za porażkę w derbach i średnie wyniki w całym sezonie. – Myślałem, że pan Cupiał wytrzyma do końca roku – mówi LoveKraków.pl Marek Motyka, były zawodnik klubu z ulicy Reymonta.
Michał Knura, LoveKraków.pl: Kazimierz Moskal zwolniony.
Zaskoczył mnie pan tą wiadomością. Jednak wracając z derbów, dało się słyszeć różne scenariusze. Kibice przebąkiwali, że Bogusław Cupiał może nie wytrzymać, nie przebaczyć porażki w derbach u siebie. Ja jestem jednak zaskoczony. Myślałem, że właściciel wytrzyma do końca roku, jeszcze te cztery kolejki, i potem zdecyduje, co dalej.
Jak pan oceniał grę Wisły?
Byłem zaskoczony, że drużyna Kazia Moskala była w derbach tak zagubiona, bezradna. Biała Gwiazda nie miała koncepcji na grę. Trudno to ocenić pozytywnie, bo jakościowo Wisła nie ma składu gorszego od Cracovii czy innych zespołów z czołówki. Nieszczęściem tego zespołu były remisy
Trzeba jednak przyznać, że w derbach wiślacy nie mieli również szczęścia.
Przed krakowianami bardzo trudne mecze. Mistrz i wicemistrz na rozkładzie.
Jest obawa, że może nie być wesoło. Mam nadzieję, że czarny scenariusz się nie sprawdzi, ale nie można wykluczyć, że na koniec roku Wisła będzie poza czołową ósemką.
Bogusław Cupiał w pół roku zwolnił dwóch trenerów, wymienił połowę składu. Nie ma cierpliwości.
Ma pan rację, ale to jego klub i trzeba szanować decyzję pana prezesa. Musimy to zaakceptować.
Trenerowi Moskalowi zarzucano między innymi, że nie stawia na młodych. Słusznie?
Z młodzieżą w Wiśle nie jest najlepiej. Nieco ponad rok temu zdobyli mistrzostwo Polski juniorów, a dziś ich nie ma przepadli. Ja ich dokładnie nie znałem, więc nie wiem, czy ci, którzy przy Reymonta zostali, rzeczywiście byli za słabi na grę. Druga strona medalu jest taka, że trener pracował pod ogromnym ciśnieniem. Już miał być zwalniany, wygrywał na wyjeździe i na chwilę miał spokój. Może dlatego nie postawił na młodzież.
Inna sprawa to zawodnicy starsi, którzy kompletnie w Wiśle zawodzą. Cywka, Popović, Crivellaro… Na nich liczono, a na razie jest wielkie rozczarowanie.
Z Lechem Wisłę poprowadzi Marcin Broniszewski. Asystent Kazimierza Moskala mógłby zostać szkoleniowcem na dłużej?
Trudno powiedzieć, bo zbierał doświadczenia u kilku starszych szkoleniowców. Ja jestem jednak za Polakiem, a nie obcokrajowcem. Mamy dobrych trenerów, ale ich nie doceniamy.