Euro 2016: Francja ograła Serbię i może świętować awans

Drugie zwycięstwo na ME w Polsce odniosła najlepsza drużyna Euro sprzed dwóch lat. Trójkolorowi pokonali Serbię 36:26  i mogą cieszyć się z awansu do kolejnej fazy. O godzinie 20.30 rozpocznie się spotkanie Polaków z Macedonią.

Kapitalny Omeyer

W tym spotkaniu aktualni mistrzowie świata, Europy i olimpijscy ani razu nie przegrywali. W pierwszej połowie kilka razy udało się im odskoczyć na trzy punkty i taką różnicą na korzyść Trójkolorowych zakończyła się pierwsza połowa. Francuzi dobrze grali w ataku, ale szwankowała u nich defensywa. Serbowie bez mniejszych problemów potrafili rzucać im gole, grając w osłabieniu. Oba zespoły mogły schodzić na przerwę przy bardziej wyrównanym wyniku, ale kilka razy fantastycznie rywali zatrzymywał bramkarz Thierry Omeyer. Po każdej udanej interwencję zaciskał pięść i uśmiechał się od ucha do ucha.

Po przerwie bez emocji

Drugą połowę nasi wtorkowy rywale zagrali podobnie jak piątek z Macedonią i powoli, ale konsekwentnie budowali przewagę. Serbowie mogli tylko próbować ich zatrzymać, ale nie dawali rady. Przeciwko Polsce mieli szanse do końca, z mocną Francją zgaśli bardzo szybko.

O godzinie 20.30 Polacy podejmą Macedończyków. We wtorek nasi reprezentanci zagrają z Francuzami, a Macedonia zmierzy się z Serbią.

Serbia - Francja 26:36 (16:19)

Serbia: Stanić, Djukanović - Sesum 7, Nenadić 4, Djukić 3, Nikcević 3, Bosković 3, Rnić 2, Zelenović 1, Marsenić 1, Marjanović 1, Orbović 1,Abutović, Beljanski, Elezović, Pusica.

Francja:
Omeyer,  Gerard - Nyokas 8, Abalo 6, N. Karabatić 4, Mahe 4, Guigou 3, Porte 3, Sorhaindo 3, Derot 2, L. Karabatić 1, Honrubia 1, Remili, Fabregas, Kounkoud.