Nowa krakowska tradycja – Lekcja Śpiewania
Od ponad dziesięciu lat gromadzi na rynku w Krakowie rzeszę uczestników. Uczy, bawi, wzbudza radość i wzruszenie. Łączy wszystkich, którzy chcą śpiewać o swojej Ojczyźnie i jej historii – ponad wszelkimi podziałami, niezależnie od wieku. Ta radosna forma obchodzenia świąt państwowych, stała się już kolejną krakowską tradycją. Lekcja Śpiewania – sposób na nudę i smutek, bo „patriotyzm nie musi być cierpieniem”.
Nie od dziś wiadomo, że muzyka łagodzi obyczaje. Wspólne śpiewanie integruje i pozwala mówić jednym głosem. To okazja do spędzenia wolnego czasu w gronie ludzi, których łączą pasje, ideały, pragnienia i cele. – Śpiewanie jest jedyną znaną mi formą wyrażania poglądów i porozumiewania się ludzi, którzy w tym samym momencie mówią dokładnie to samo. Piosenka, rytm, melodia, metrum, tworzą taki rodzaj rusztu, na którym słowa pojawiają się dokładnie w tych samych momentach – mówi Waldemar Domański, dyrektor Biblioteki Polskiej Piosenki i pomysłodawca Lekcji Śpiewania w Krakowie.
Ojczyzna wspólnym mianownikiem
Tak też jest w przypadku wspólnego wykonywania pieśni patriotycznych na krakowskim rynku. – Lekcja Śpiewania jest w praktyce realizacją idei społeczeństwa obywatelskiego. To ma być spotkanie ludzi o różnych poglądach, których wspólnym mianownikiem jest na przykład Ojczyzna – podkreśla Waldemar Domański. Koncerty te mają charakter apolityczny. Odbywają się w atmosferze niemalże rodzinnej, pełnej radości i wzajemnej serdeczności. Zjawiskowość Lekcji polega na tym, że śpiewają wszyscy – dzieci, młodzież, rodzice i dziadkowie. Jest to wyjątkowe spotkanie w gronie znajomych, przyjaciół i sąsiadów.
„Śpiewając, uczymy się tego kraju”
Publiczność, zgromadzona na krakowskim rynku śpiewa o wartościach, jakie były nieodłącznym elementem życia bohaterów narodowych. O losach młodych ludzi, którzy potrafili odnaleźć się w okolicznościach powstań i wojen. Ponadto – o wydarzeniach, które zapisały się na kartach polskiej historii. – Pieśni są nośnikiem dat. Tyczą się pewnych wydarzeń, są im przypisane. One są takimi słupami, drogowskazami, punktem odniesienia. Mówi się o pieśniach Powstania Styczniowego, Listopadowego – to są pieśni konkretnie związane z tymi powstaniami. One mają w sobie cały ten ładunek danych, które mówią o dowództwach, bitwach, losie, o różnych sytuacjach, oddziałach i nawet o uzbrojeniu trafiają się piosenki, zawierające w sobie nazwę broni albo jakiejś potyczki – zwraca uwagę Waldemar Domański. – To jest lajtowa wersja nauki historii. Śpiewając, uczymy się tego kraju i stajemy się jego ambasadorem – dodaje.
W sercu i umyśle
Ten krakowski fenomen, za jaki można uznać Lekcję Śpiewania, ma w sobie niesamowitą siłę przyciągania. Za każdym razem na koncert przybywa ogromna rzesza uczestników, którzy
z utęsknieniem czekają na chwile, obfitujące w pozytywną energię i radość, ale też, skłaniające do refleksji. – Pieśń patriotyczna gromadzi ludzi, którzy mają ją w swoim sercu i umyśle. W umyśle, na który składa się historia wszystkich przodków i historia obecna. Przeszłość więc i troska o przyszłość – to jest w umyśle. W sercu – tęsknota, czyli miłość do Ojczyzny – mówi Kazimierz Madej, dyrektor artystyczny Kabaretu Loch Camelot i współorganizator Lekcji Śpiewania w Krakowie.
„My chcemy je śpiewać”
– Pieśni patriotyczne są krzepiące i wskazują, że nawet, jeśli nam te różne powstania nie wyszły albo historia nasza nie była łatwa, to i tak mieliśmy charakter. Lekcja Śpiewania i pieśni, pozwalają na taką muzyczną wędrówkę przez ten trudny czas – stwierdza Waldemar Domański. – To się czuje, że jakość tych pieśni jest fantastyczna, bo one mają melodię, mądry tekst, napisane są pięknym językiem. I na przykład ten element melodyjności powoduje, że my chcemy je śpiewać, nie męczymy się przy tym, one niemal wypływają z naszego serca
i z naszych płuc – kontynuuje.
Nowa tradycja w Krakowie
Lekcja Śpiewania to wydarzenie na dużą skalę, które wpisało się już w niezwykle bogaty poczet krakowskich tradycji. – Zawsze podkreślam, że Lekcja Śpiewania to jakieś mistrzostwo świata, jeśli chodzi o zjawisko, ponieważ powołać do życia nową tradycję, w mieście tradycji, to jest na prawdę duża sztuka. Przecież Kraków ma już wszystko, a tymczasem pojawia się taka Lekcja Śpiewania, która – śmiem twierdzić – jest nową krakowską tradycją – mówi Waldemar Domański.
Nie wszyscy wierzyli
Na początku jednak nie wiele wskazywało na to, iż koncerty te nabiorą tak wielkiego znaczenia dla mieszkańców Krakowa. – Dawno temu, kiedy te Lekcje Śpiewania proponowałem, nie wszyscy wierzyli w jakikolwiek sens tego działania – stwierdza dyrektor Biblioteki Polskiej Piosenki. – Chociaż ten zapał wybuchł wśród wszystkich organizatorów i uczestników, to on – tak jak ognisko domowe – wymaga pewnej opieki i ciężkiej pracy – zauważa Kazimierz Madej.
„Patriotyzm nie musi być cierpieniem’
Celem organizowania tych fenomenalnych koncertów, było przede wszystkim nadanie obchodom świąt narodowych w Polsce, charakteru radosnego. – Pragnąłem, by forma obchodów świąt państwowych w naszym kraju, nawiązywała do tradycji europejskich – mówi dyrektor Biblioteki Polskiej Piosenki. – Waldemar Domański chciał poruszyć tę sprawę, żeby nie było tak smętnie podczas oficjalnych świąt – stwierdza Kazimierz Madej. – Dokładnie chodziło
o to, żeby właśnie ta idea radosnych świąt państwowych, stała się czymś oczywistym – dodaje Waldemar Domański.
„Jak to się robi?”
Inicjatywa okazała się zbieżna z oczekiwaniami krakowian. Przyjęli oni to z entuzjazmem, który z roku na rok przybiera na sile. Ponadto, krakowskie Lekcje zasłynęły w całej Polsce
i stały się impulsem do organizowania podobnych wydarzeń również w innych miastach. – Ten pomysł poszedł płomieniem po kraju, bo w tej chwili już są pewnie dziesiątki takich lekcji. Ja sam udzieliłem paru błogosławieństw, ponieważ dzwonili do nas ludzie, pytając jak to się robi – mówi Waldemar Domański. – W wielu innych miastach znajdują się ludzie, którzy to zaszczepiają na lokalny grunt. Ja tylko dbam o to, żeby nie powtarzała się nazwa, żeby Lekcja Śpiewania była przypisana do Krakowa – dodaje.
Odwrócenie ról
Według dyrektora Biblioteki Polskiej Piosenki, Lekcje Śpiewania są zjawiskiem o charakterze socjologicznym. – To koncert, który zupełnie nie posiada laserów. Ludzie, którzy przychodzą na rynek, są głównym wykonawcą, a artyści pomagają im śpiewać – oznajmia. – To, że ja przez dwie godziny utrzymuję ten koncert i muszę być w pewnej gotowości, bo robi to trzy, cztery, pięć tysięcy ludzi, jest jakimś zbiorowym obowiązkiem. To trzeba w pewien sposób kontrolować i współpracować. My więc jesteśmy niejako w pracy i właściwie publiczność też jest w tym momencie zatrudniona do śpiewania – kontynuuje Waldemar Domański. – Jak się skończy taki wieczór, to mamy poczucie super wykonanej roboty. My oraz publiczność.
I wracamy do domu naładowani dużą ilością pozytywnej energii – dodaje.
Lekcja Śpiewania to znak jakościowy
Uśmiechy na twarzach uczestników, poruszające się nad stronami śpiewników usta, a także słowa utworów wyśpiewywane na głos przez ludzi w każdym wieku – to nieodłączny i stały element krakowskich Lekcji Śpiewania. – Jest to wielka siła – mówi Kazimierz Madej. Do tego – łzy wzruszenia i okrzyki radości. Oklaski, wyrazy entuzjazmu, szczęścia oraz wdzięczności, świadczące o aktywnym zaangażowaniu przybyłych na koncert ludzi i bardzo pozytywnym odbiorze wydarzenia. – Kraków bez Lekcji Śpiewania nie miałby sensu. Na trwałe wrosła ona w kulturalny krajobraz Krakowa – stwierdza Waldemar Domański.
Lekcja Śpiewania to znak jakościowy obchodów świąt państwowych w Polsce. Jest fenomenalnym zjawiskiem, które gromadzi i jednoczy wszystkich – zarówno rodaków jak i gości zagranicznych. Dzięki temu, że koncert cieszy się zainteresowaniem przebywających w Polsce turystów i studentów, Lekcja Śpiewania zyskała charakter wydarzenia międzynarodowego. Stanowi ona zatem nie lada atrakcję dla osób, które doświadczają tutejszej tradycji, zwyczajów i historii. Dla studentów z zagranicy, wykonanie piosenki na scenie, jest wręcz egzaminem z polskiej kultury.
Śpiewanie o Polsce i jej historii spotyka się z coraz większym zapotrzebowaniem. W związku z tym, można w tej chili powiedzieć, że następuje proces „zarażania” pasją do wspólnego, radosnego świętowania. Dowodem na to są Lekcje Śpiewania w Londynie, a poza tym, wydarzenie dotarło już nawet do Chicago. Dla Polonii, koncerty te są bowiem okazją do spotkań i ciekawą formą obchodzenia świąt narodowych – poza granicami kraju. Interesują się tym także osoby polskiego pochodzenia, a jedną z nich jest Katy Carr. Brytyjska artystka o polskich korzeniach, również dołączyła do uczestników krakowskich Lekcji Śpiewania.
Monika Jaracz