Nowe prawo wodne nie wpłynie na ceny. Na razie

Jak szacują Krakowskie Wodociągi, nowe prawo w latach 2018-2019 nie wpłynie na koszty funkcjonowania spółki. Dlatego mieszkańcy mogą jeszcze spać spokojnie, gdyż nie czekają ich podwyżki cen wody ani ścieków.

Nowe prawo wejdzie w życie w 2018 roku. Według zapisów nie zmienią się stawki dla przemysłu i pozostaną one na takim samym poziomie jak w 2016 roku. Zwykli ludzie na pewno nie odczują zmian do końca 2019 roku. Jak tłumaczy Ministerstwo Środowiska, jakiekolwiek podwyższenia opłat będą możliwe, ale tylko po tym, gdy zostanie przeprowadzona analiza społeczno-ekonomiczna.

Również Krakowskie Wodociągi nie widzą na razie żadnych przesłanek, aby stwierdzić, że ceny wzrosną. – MPWiK zakłada, że w latach 2018-2019 nie nastąpi istotny wzrost kosztów funkcjonowania przedsiębiorstwa wynikających z wprowadzenia ustawy Prawo wodne, a zatem nie przewiduje się wzrostu taryfy – informuje w odpowiedzi na interpelację prezydent miasta.

Na pewno więcej płacić będą właściciele np. parkingów czy hipermarketów. Regulują to przepisy za tzw. „utraconą wodę”. Jeżeli ktoś posiada dużą nieruchomość (minimum 3,5 tys. m2), której powierzchnia jest w 75% trwale zabudowana i uszczelniona, to dana osoba bądź firma będzie musiała uiścić opłatę. Zmieni się to, gdy przy takich obiektach powstaną instalacje umożliwiające retencję wody. Górna stawka to złotówka za metr kwadratowy w skali roku. Drogi nie są brane pod uwagę przy tej opłacie.

Spada zużycie wody

Sprzedaż wody od 2000 roku, z małymi wyjątkami, spadała - z ponad 56 tys. m3 na początku roku do nieco ponad 47 tys. m3 w 2015 roku. Przełożyło się to na dochody krakowskiej spółki odpowiedzialnej za wodociągi i kanalizację. Dlatego w 2015 roku prezes MPWiK zawnioskował o podniesienie stawek. W 2016 roku za wodę i ścieki płaciliśmy w sumie 10,15 zł za m3 i taka stawka utrzymała się również w tym roku.