Nowe propozycje cen za wywóz śmieci. Bonus za kompostownik
Według tego, co wczoraj mówiła rzeczniczka prezydenta Krakowa Monika Chylaszek i rzecznik MPO Piotr Odorczuk, 26 sierpnia radni miejscy będą obradować nad nowym cennikiem za wywóz odpadów.
W połowie lipca zostało zapowiedziane, że opłata za śmieci pozostanie wyliczana od mieszkańca i została ustalona na poziomie 27 złotych od osoby w gospodarstwie domowym. Dziś pojawił się projekt uchwały, gdzie cena została obniżona o 1 zł i 49 groszy. W przypadku, gdy odpady nie będą zbierane w sposób selektywny, kwota wzrasta do 51,02 zł.
Wśród propozycji jest również ta dotycząca pewnego rodzaju bonusu. Za założenie przydomowego kompostownika na bioodpady będzie przysługiwała cena niższa o złotówkę.
Zostały też zaproponowane stawki w zależności od wielkości pojemnika z nieruchomości, gdzie nikt nie mieszka, ale powstają odpady. Za najmniejszy (0,12 m3) będzie trzeba zapłacić 6,3 zł, a za największy (40 m3) 2116,6 zł.
Dlaczego musi być drożej?
W uzasadnieniu projektu uchwały znalazło się siedem punktów, które tłumaczą podwyżki. Według urzędników wzrost kosztów odbioru, transportu i zagospodarowania odpadami między 2017 a 2019 rokiem wzrósł o blisko 40% – z blisko 40,7 mln zł (w 2017 roku) do 56 mln zł (w 2019 roku). Wzrasta również ilość odbieranych śmieci. Tutaj jednak szacuje się, że jest to ok. 5%.
Wśród powodów determinującej podwyżki jest również zakaz składowania frakcji energetycznej, czyli odpadów o cieple spalania wyższym niż 6 MJ/kg. Zdrożało też jej przetwarzanie ze 100–200 złotych dwa lata temu do 600–1000 złotych obecnie.
Zostało też wprowadzone ograniczenie czasu magazynowania odpadów. Wiąże się to z utrudnionym zbytem surowców wtórnych.
– Średnia stawka za sprzedaż papieru i tektury spadła z ok. 402 zł/Mg (w 2017 roku) do ok. 131 zł/Mg (w 2019 roku), średnia stawka za sprzedaż opakowań z tworzyw sztucznych spadła z ok. 788 zł/Mg (w 2017 roku) do ok. 568 zł/Mg (w 2019 roku) – podają przykłady urzędnicy.
Wzrosły również opłaty za korzystanie ze środowiska – z 74,26 zł/Mg (w 2017 roku) do 170,00 zł/Mg (w 2019 roku) i 270,00 zł/Mg (w 2020 roku).
– Analiza wykazała, że przy zachowaniu dotychczasowych stawek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi planowane koszty w 2020 roku będą wyższe o ok. 20,4 mln zł niż wpływy uzyskane z opłat wnoszonych przez właścicieli nieruchomości położonych na terenie miasta, uwzględniając nadwyżkę z lat ubiegłych w kwocie 9,4 mln zł – czytamy w uzasadnianiu.
Skąd taka kwota?
Szczegółowo został również opisany proces wyliczenia nowej stawki. Urzędnicy oparli się na prognozach kosztów w okresie od listopada 2020 roku do końca grudnia 2021 roku. Oszacowali, że system będzie kosztował nieco ponad 320 mln złotych.
I tak m.in. w 2021 roku ilość odpadów komunalnych ma wzrosnąć w stosunku do 2019 roku o 4,4%. O 10% ma wzrosnąć średni koszt transportu i zagospodarowania odpadów.
Mimo wszystko pod koniec października na domknięcie systemu będzie brakowało ok. 11 mln złotych.
Urzędnicy zaznaczyli również, że będą podejmować wszelkie działania mające na celu zweryfikowanie, czy podana w deklaracjach liczba osób zamieszkałych w danej nieruchomości jest prawdziwa. Do tego zadania analizowane będzie zużycie wody.
Koszt wprowadzenie zmian w cenniku może wynieść około pół miliona złotych.