Nowy odcinek S7 w Krakowie już za kilka dni. GDDKiA podała szczegóły
To, że fragment nowej drogi S7 na terenie Krakowa zostanie udostępniony w tym roku, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiadała już od wielu miesięcy.
Przedstawiciele Dyrekcji mówili jednak ostrożnie o terminie „w grudniu” lub o tym, że stanie się to przed Bożym Narodzeniem. Byłaby to powtórka z ubiegłego roku, kiedy tuż przed Wigilią otwarta została północna obwodnica Krakowa i fragment S7 na odcinku poza Krakowem.
Najpierw jednym pasem
W piątek GDDKiA podała oficjalny termin i wiadomo już, że kierowcy pojadą tędy już w najbliższy czwartek, 4 grudnia. Jest jednak istotny szczegół: ze względu na konieczność wykonania docelowej nawierzchni na jednej z jezdni, do dyspozycji będzie na razie tylko po jednym pasie w każdym kierunku.
– Kierowcy pojadą jednym pasem w każdym kierunku, będzie to przejazd w dalszym ciągu po placu budowy. Obowiązywać będzie ograniczenie prędkości do 60 km/h, a w miejscach przejazdu między jezdniami do 40 km/h – zapowiada Kacper Michna z małopolskiego oddziału GDDKiA.
Ujastek Mogilski na razie zostaje
Zmiana dotyczy też planów co do ul. Ujastek Mogilski, która już w grudniu miała zostać „odcięta” od drogi S7, a przez jeszcze kilka miesięcy będzie umożliwiać zjazd z S7 w stronę al. Solidarności. Ale dopiero po przerwie związanej z układaniem nawierzchni na jezdni w stronę Warszawy, właśnie w okolicy obecnego zjazdu.
– Po ułożeniu nawierzchni w tym miejscu przywrócimy wyjazd z trasy S7 na ul. Ujastek Mogilski. Nie będzie natomiast możliwości zjazdu z ul. Ujastek Mogilski na trasę S7. To rozwiązanie będzie utrzymane jeszcze przez kilka miesięcy – wyjaśnia Kacper Michna.
Całość w 2026
Nowy fragment do węzła Grębałów będzie miał 2,6 km długości. Będzie nim więc można dojechać do ul. Kocmyrzowskiej, ale jeszcze nie do oddanych wcześniej odcinków północnej obwodnicy i S7 w stronę Warszawy. Na to trzeba poczekać jeszcze dobrych kilka miesięcy.
– W drugiej połowie 2026 roku planujemy otwarcie węzła Mistrzejowice i tym samym zamknięcie pełnego ringu IV obwodnicy – deklaruje przedstawiciel GDDKiA.