Nowy terminal „wyczarowany z niczego”. Teraz usprawni ruch, potem zostanie zburzony
Pasażerowie korzystający z Kraków Airport już za kilka dni odczują jedną z największych zmian ostatnich lat. Tymczasowy terminal, utworzony w zaledwie kilka miesięcy w miejscu dawnego terminala Cargo, ma rozładować rosnący ruch.
Nowa przestrzeń to ponad 4,5 tys. mkw., czyli blisko 10 proc. powierzchni obecnego terminala.
– Od 10 lat nie było nowych metrów kwadratowych na naszym lotnisku. Od tego czasu ruch wzrósł trzykrotnie – mówił podczas piątkowej uroczystości prezes Kraków Airport Łukasz Strutyński. – To, co się tutaj zdarzyło, to trochę wyczarowanie terminalu z niczego, bo w ciągu dziewięciu miesięcy, z czego prace budowlane to cztery-pięć miesięcy.
Jak zmieni się podróż
Podróż będzie się zaczynać się tak jak dotychczas – od kontroli bezpieczeństwa w głównym budynku i kontroli paszportowej (ponieważ terminal jest przeznaczony dla lotów poza strefę Schengen).
Dopiero potem, już po wszystkich formalnościach, pasażer przejdzie nowo wybudowanym łącznikiem do nowego terminala. Tam przygotowano sześć nowych gate’ów, z numerami od 19 do 24.
50 proc. więcej pasażerów na godzinę
Kluczowa zmiana dotyczy przepustowości. To właśnie ona była największym ograniczeniem lotniska. Dzięki inwestycji maksymalna liczba obsługiwanych pasażerów wzrośnie z 1800 do 2700 osób na godzinę, czyli aż o połowę.
– Przy tak niewielkiej inwestycji, przy tak niewielkim wkładzie, efekt jest bardzo duży – komentuje w rozmowie z nami członek zarządu Kraków Airport Janusz Kardasiński.
W nowym terminalu znalazły się 632 miejsca siedzące, a niemal każde wyposażono w gniazdko elektryczne. To jedna z najczęściej zgłaszanych potrzeb pasażerów.
Powstały też nowe przestrzenie, w tym m.in. pokój dla opiekunów z dziećmi, pokój ciszy dla osób neuroróżnorodnych, strefy dla osób z ograniczoną mobilnością, miejsce na wózki dziecięce, pokój modlitwy dla różnych wyznań i palarnia.
Choć to obiekt tymczasowy, ma spełniać wszystkie standardy pełnoprawnego terminala. W budynku zamontowano ponad 300 detektorów pożaru, 850 opraw oświetleniowych i ułożono ponad 30 km instalacji elektrycznej. Koszt inwestycji przekroczył 25,5 mln zł.
Testy przed otwarciem
Zanim terminal zacznie działać, Kraków Airport przeprowadzi nocne testy z udziałem „pasażerów”, którzy odpowiedzieli na zaproszenie lotniska. Odbędą się one w nocy z 28 na 29 kwietnia.
Ich celem będzie sprawdzenie całej ścieżki podróżnego – od wejścia do terminala, przez kontrole, aż po odnalezienie konkretnych miejsc.
– Pasażer dostanie konkretne zadania i rozpocznie klasyczną drogę, czyli przejdzie kontrolę bezpieczeństwa, kontrolę paszportową i uda się do strefy non-Schengen – tłumaczy nam Janusz Kardasiński.
To tylko rozwiązanie tymczasowe
Choć terminal znacząco poprawi komfort podróży, jego przyszłość jest jasno określona. Obiekt zostanie całkowicie wyburzony. W jego miejscu planowany jest ostatni z etapów docelowej rozbudowy terminala pasażerskiego, który ma doprowadzić do zwiększenia przepustowości lotniska do 20 mln pasażerów rocznie.
– W 2029 roku rozbudujemy moduł zachodni, tak zwany terminal T6, od strony jednostki wojskowej. Wtedy osiągniemy przepustowość na poziomie 16 milionów pasażerów i będziemy mogli wyburzyć ten obiekt. Tutaj wybudujemy część wschodnią i osiągniemy wtedy przepustowość 20 milionów pasażerów – wylicza Janusz Kardasiński.